Warszawa, 1997.06.05

Pan
Jan Olszewski
Przewodniczący Ruchu Odbudowy Polski

        My, członkowie Ruchu Odbudowy Polski, Ogniwo Warszawa Wola i Bemowo, poruszeni kolejnym, dziewiątym pod rząd zwycięstwem komunistów i popleczników licząc od "okrągłego stołu", zrozumieliśmy nieodwołalnie, że Naród Polski został wmontowany w fałszywą demokrację, a działacze ROP użyci do jej uwiarygodnienia i skłócania społeczeństwa, a przez to podtrzymywania władzy rządzących Polską i pomnażania ich bogactwa. Stwierdzamy, że wykorzystano naszą determinację po wyborach prezydenckich ukrócenia rabunku Polski, pozyskując łatwo nasze zaufanie akcjami wychodzącymi naprzeciw naszym oczekiwaniom w pierwszym półroczu działania ROP. Obecnie naocznie doświadczamy sterowanego centralnie hamowania rozwoju ROP-u, niszczenia jego spójności i ośmieszania w opinii społecznej przez działaczy władz naczelnych, bezpośrednio lub poprzez zarządy okręgowe. Dlatego zmuszeni jesteśmy postawić kilka zasadniczych pytań i prosić o jednoznaczną i krótką odpowiedź.

        1. Dlaczego ROP nie zorganizował kampanii referendalnej ani koordynowanej centralnie kontroli referendum, dyskredytujących autorów projektu konstytucji i pokazujących przydatność i zaangażowanie ROP w sprawach rangi państwowej? Pasywność ta oznacza akceptację projektu parlamentarnego i postawę dywersyjną wobec państwa polskiego i własnej organizacji.
        Dlaczego miały natomiast miejsce działania przeciwne, jak wysyłanie przez zarząd okręgu podwójnych mężów zaufania do komisji obwodowych, jeśli udało się je obsadzić przez aktywne ogniwo oraz skierowanie przedstawiciela Federacji Młodych Tomasza Markowskiego, który otrzymał votum nieufności Ogniwa Wola-Bemowo, jako reprezentanta ROP do kontaktów z Radiem "Maryja" w sprawie referendum - aby go uwiarygodnić, czy w celu kompromitacji ROP na antenie Radia?

        2. Dlaczego są akceptowane działania "V kolumny" w ROP?
        Oprócz powyższego dokumentują je następujące fakty:
            - przymuszanie funkcyjnych działaczy ROP do przesłania szczegółowych ankiet personalnych do Zarządu Głównego, z  danymi umożliwiającymi zniszczenie ROP przez przeciwników politycznych w ciągu kilku godzin?
            - skoordynowana w lutym i marcu br. akcja rozbijania ogniw terenowych w całym kraju poprzez zakładanie jednostek   konkurencyjnych, nawet z użyciem agentów bezpieki, których przyjęcie do ROP poręczał m.in. A. Macierewicz ;
            - brak organizacji masowych obchodów święta 3 Maja, połączone z utrącaniem inicjatyw oddolnych, w tym oferty  bezpłatnego przygotowania programu artystycznego przez aktorów - naszych członków i sympatyków;
            - ośmieszanie różnych form protestu społecznego poprzez celowe niepowiadamianie ogniw o zgłoszonej inicjatywie lub  z wyprzedzeniem pół godziny; każdorazowo osiągnięto niską frekwencję protestu i przekształcenie go w farsę;               najświeższym przykładem jest pogrzeb trumny z projektem konstytucji;
            - tolerowanie pana Bradla, współpracującego z SLD jako radny, odrzuconego przez członków swojego ogniwa, objętego votum nieufności Ogniwa Wola-Bemowo i innych ogniw, a nawet wynagradzanie go poprzez decyzję o rozbiciu Okręgu Warszawskiego na Stołeczny i Wojewódzki, którego zarząd ma być obsadzony ludźmi objętymi votum nieufności w Warszawie z panem Bradlem jako przewodniczącym;

        3. Dlaczego ROP przestaje mówić o głównym punkcie swojego programu, jedynym wyróżniku na scenie politycznej Polski, czyli uwłaszczeniu Narodu całym majątkiem, włącznie ze zrabowanym? Dowodem świadomego zaniechania, a więc zmiany programu, jest rozwiązanie zespołu, który zajmował się uwłaszczeniem. Dlaczego w ogóle brak strategii kampanii wyborczej i centralnej koordynacji?

        4. Domagamy się oczyszczenia organizacji z ludzi uprawiających dywersję: Parysa, Macierewicza, Toborowicza, pięciu członków Zarządu Regionu Warszawskiego i innych, pozbawionych mandatu zaufania przez członków ROP-u. Jeśli nie chce Pan uczynić tego osobiście, domagamy się zwołania zjazdów wyborczych w regionach oraz Kongresu ROP. Nie przyjmujemy tłumaczenia, że to za późno z powodu wakacji i terminu wyborów. Zjazdy służą promocji ugrupowania, nagłośnienia jego programu oraz uzdrowienia organizacji. Niedopuszczenie do zjazdów jest, właśnie z tych trzech powodów, kolejną dywersją przeciwko Ruchowi i Polsce. Rozumiemy, że niechęć do Kongresu jest spowodowana strachem przed członkami Ruchu, którzy za dywersję rozliczą wielu członków Zarządu Głównego i Zarządów Okręgów. Nie może być jednak tak, że decyzję o zjazdach podejmują osoby, które zjazdy rozliczają. Jest to błąd prawny, którego honorowanie jest współuczestnictwem w szkodzie.

        5. Wyrażając dezaprobatę dla arbitralnego sporządzania list kandydatów ROP do senatu i sejmu, prosimy o natychmiastowe udostępnienie tych list. Akceptacja list przez nas i gwarancja nie zmieniania w ostatniej chwili, jest warunkiem naszego uczestnictwa i pracy w kampanii wyborczej. Nie przyłożymy ręki do promocji osób nie nadających się na przedstawicieli publicznych.

        6. Dlaczego poświadcza Pan nieprawdę, że w 1989 r. dokonała się transformacja ustrojowa? Przykładem jest wywiad dla "Naszej Polski" nr 23 (87) związany z przegranym referendum konstytucyjnym; cytujemy: "dynamika, którą gospodarka otrzymała na początku lat 90". Kogo takie twierdzenie ma przekonać, że zniszczenie polskiej gospodarki w tamtych latach, większe niż w całej II wojnie światowej, było dla Polski zbawienne? Twierdzenie to powtarza się w piętrowym kłamstwie w innym zdaniu o porozumieniu "okrągłego stołu": "wy załatwcie nam problemy gospodarcze, z którymi my sobie poradzić nie możemy, korzystając z waszego autorytetu i wsparcia społecznego, a potem my spokojnie wrócimy, jak już sytuacja się poprawi". Stan gospodarki do tej pory nie osiągnął jeszcze poziomu z 1988 r. Mamy ponownie uwierzyć, że sytuacja się poprawiła po zniszczeniu gospodarki? Że komuniści oddali wtedy władzę? Mamy zapomnieć, że do "okrągłego stołu" i tzw. "rządów solidarnościowych" zatrudnili swoich agentów?

        Podsumujmy. Dlaczego tak w przegraniu referendum i przegraniu wszystkich spraw, przegraniu Polski, widzi Pan tylko przyczynę po stronie przeciwników i tłumaczy, że szkodzą? Dlaczego nic Pan nie robi, aby tym przegranym zapobiec, a jedynym sukcesem za każdym razem jest gładkie wytłumaczenie własnej przegranej? Czy po to powstał również ROP, aby ułatwić ostateczną gładką przegraną Narodu Polskiego?

Czonkowie ROP,
Ogniwo WarszawaWola i Bemowo

Poprzednia stronaPełny ekran