L

Za biuletynem Woli i Bemowa “Nasza Nadzieja” Nr 7 z 1997.09.10.:

 Rządy światowe

21.08.97. na forum naszego Ogniwa prelekcję na temat rządów światowych wygłosił dr Andrzej Leszek Szcześniak. Oto krótka relacja.

        Temat rządów próbuje się banalizować przez nazwanie go "spiskową teorią dziejów". Ale co innego jest jednak wywoływanie przez tajne związki rewolucji i innych faktów historycznych, co spełniałoby kryteria spiskowej teorii historii, a co innego wykorzystywanie takich wydarzeń do pokierowania ich przebiegiem, przejęcia władzy lub powiększenia majątku, co jest celem rządu światowego.

        Prób przejęcia władzy nad światem było kilka. Pierwszą zaawansował Aleksander Macedoński, ale przerwała mu śmierć. Później Rzymianie, Dżingis-chan i wreszcie Zakon Templariuszy, powstały w okresie wypraw krzyżowych. W większości złożony z rycerzy francuskich, szybko przeniósł się z Ziemi Świętej do Francji, zarzucił ślubowanie ubóstwa na rzecz rozpasanego bogactwa. Stał się potęgą gospodarczą i militarną. Przypisuje się im zamysł połączenia Wschodu i Zachodu - tzw. Wielki Plan, plan rządu światowego. Przejęli wiele obrzędów wschodnich i weszli we współpracę z muzułmańskim zakonem Asasynów, ideowych morderców, którzy mieli posłużyć do likwidacji wrogów Planu. W czasie likwidacji zakonu w 1309 r. zniknęły jego skarby, z którymi uciekło część Templariuszy. Podejrzewa się, że są schowane na terenie Polski, gdzie mieli swoje oddziały. Razem z zakonem zniknął tekst Wielkiego Planu, chociaż krążyły rzekome odpisy.

        Wielki Plan odnowił się w innej formie na przełomie XVI i XVII wieku. Kontynuowali go spadkobiercy tych, którzy przeżyli likwidację zakonu oraz specjalnie założony zakon Różokrzyżowców (Niemcy, Anglia i Austria). Obydwa te zakony odegrały decydującą rolę w stworzeniu masonerii światowej. Jedną z odmian Wielkiego Planu był zamiar konstrukcji Nowej Atlantydy, lub inaczej Nowego Porządku Światowego.

        Wtedy też powstaje masoneria. Oficjalnie za początek jej zasięgu światowego przyjmuje się zjednoczenie czterech lóż w Anglii w 1717 r., ale korzenie są dużo starsze. Głównym punktem jej programu była walka z Kościołem Katolickim, uznanym jako zło. Wtedy też powstał satanizm i lucyferyzm - Lucyfer, czyli bóg światła ma pokonać Boga katolickiego. Nauka masońska mówi też, że najwyższą istotą jest człowiek z jego umysłem jako doskonałym narzędziem poznania. Religię objawioną zamienia się więc na religię gnozy, czyli religię rozumu. Jednak jest ona tak mglista, że gnostycy z różnych krajów mówią o czym innym.

        W XVIII wieku pojawiają się iluminaci - wierzący w światło. Ich ideologia jest pierwowzorem idei Marksa, anarchizmu i pewnych działań dzisiejszych - jej twórca Weishaubt wprowadził pojęcie społeczeństwa obywatelskiego. Ich program to zniesienie monarchii i wszelkich form uporządkowanej władzy, zniesienie własności prywatnej i dziedziczenia, likwidacja patriotyzmu i ducha narodowego oraz wszelkiej religii, likwidacja małżeństwa, grupowe wychowanie dzieci. Skąd my to znamy?

        Po kilkunastu latach iluminaci zostali rozwiązani, ale przedtem zdążyli połączyć się z masonerią w 1781 r. pod patronatem żydowskiego bankiera Rothschilda. Odtąd jego pieniądze i pokrewnych bankierów zaczynają w tych związkach odgrywać główną rolę. Rodzina ta nadal należy do najbogatszych i wpływowych na świecie.

        W końcu XIX w. finansista brytyjski C.J. Rhodes zakłada "grupy okrągłego stołu", jak w legendzie o królu Arturze. Głosił wyższość białej rasy, posłannictwo Europy, a zakładane grupy powinny panować nad światem. W XIX wieku cywilizowanie świata sprowadzało się do jego kolonizacji (z udziałem Rhodesa, stąd nazwa Rodezji). Grupy te zmieniły nazwę, połączyły się z innymi organizacjami, ale istnieją do dzisiaj. W końcu XIX w. powstają więc zręby współczesnej polityki. Jednak co łączy dawne i obecne działania oraz zbiorowe organizacje i pojedyńczych zdobywców, jak Napoleon, to hasło niesienia szczęścia ludzkości. Co więcej, przyjmują teorię państwa Platona: społeczeństwo powinno składać się z trzech głównych grup - 1. światła elita, która kieruje i tworzy, 2. wojsko, służące do utrzymania w posłuszeństwie trzeciej grupy, 3. pracownicy utrzymujący pierwszą grupę. Dla funkcjonowania (takiego) państwa posłuszeństwo należy wymuszać wszelkimi dostępnymi środkami.

        Wtedy też powstają teorie ograniczenia liczby ludności świata, bo to ma być przyczyną wszelkiej biedy. Zgodnie z Marksem wojna światowa jest konieczna, aby zlikwidować klasy wyzyskujące i wytępić bezwartościowe narody. Wtedy będzie postęp. Za bezwartościowe uważał Słowian, chociaż bez Polaków.

        I tu dochodzimy do właściwego rządu światowego. Panowanie nad światem ma dwa aspekty: zdobycie i podporządkowanie świata oraz drugi - ułożenia stosunków światowych, likwidacja wojen i sprawiedliwy rozdział dóbr. W 1913 powstaje instytucja (m.i. bankierzy Jakub Schiff, który finansował Lenina 20 milionami dolarów i Paul Warburg, drugi człowiek po prezydencie), która może stać się taką władzą. Przy rządzie USA powołano Biuro Rezerw Federalnych. Jest to potężny prywatny bank, który ma stabilizować gospodarkę amerykańską, ma nią kierować i rządzić. Ale do rządzenia potrzebny jest rząd. Żaden problem. Wszyscy ostatni prezydenci zostali wysunięci przez Biuro Rezerw, podobnie jak 80% pozostałych osób władzy. Zaraz po I wojnie światowej powstaje druga organizacja, istniejąca obok tej pierwszej, złożona w dużym zakresie z tych samych ludzi, Rada Stosunków Zagranicznych.

        Obie miały być organami doradczymi rządów USA, ale uważane były za rządzące Stanami, a może również światem.

        Aby osłabić ich wpływ, powoływano następne. Wiele z nich przetrwało do dziś. Biuro Rezerw Federalnych nie zniknęło po powołaniu Rady Stosunków Gospodarczych, a później Fundacji Forda i Fundacji Rockefellera. Dokonał się jednak podział wpływów - fundacje zajęły się oświatą, dążąc do stworzenia nowego typu Amerykanina, pozbawionego poczucia narodowego, a Biuro Rezerw i Rada Stosunków Zagranicznych kontrolują obsadzanie najważniejszych stanowisk w państwie. Co więcej, powstała konkurencja. W Wielkiej Brytanii powołano Królewską Radę Spraw Zagranicznych i Klub Trzystu z udziałem kolejnych brytyjskich królów. Jednak tu i tam często występują ci sami ludzie. Nie wszystko szło pomyślnie, więc powstały kolejne: Klub Rzymski, Klub Bilderberg. Do klubów tych należą tylko ludzie najważniejsi w rządach państw. Jednak wszystkie, od Ameryki po Europę, są instytucjami prywatnymi. Nie rządowymi, ponieważ społeczeństwo mogłoby własne rządy skontrolować. A prywatnych nie wolno. Udział jest dobrowolny, ale według klucza, jak w naszym Rotary Club. Tu nie można samemu się zapisać, lecz klub wybiera i proponuje udział (wszystkie kluby rotariańskie to odgałęzienia masonerii). Istotą pracy tych instytucji są spotkania najważniejszych osób z poszczególnych rządów, gdzie kształtuje się ich poglądy. Takim prywatnym, ogłaszanym jako oficjalny, był ostatnio zjazd w Davos z udziałem naszych głównych oficjeli.

        Dlaczego mówimy, że jest to rząd światowy? Co możemy mieć do prywatnych spotkań? Otóż taki Klub Rzymski już w latach 70-tych określił, że ludność Polski ma liczyć 15 milionów. W pierwszej wersji redukcja dotyczyła tylko krajów pokroju Polski, bez USA, Francji, Niemiec. Charakterystyczne jest, że władze komunistyczne i prasa przyjęły to w milczeniu, chociaż ustalenia te zostały opublikowane. Dlaczego? Ponieważ nasi komuniści też do klubu należeli. Byli tutaj m.in.: Kazimierz Secomski, Józef Paniezdka, Adam Schaff, Zdzisław Sadowski, Andrzej Olechowski. Jeden z nich był przewodniczącym Sądu Najwyższego.

        Metody są znane od dawna. Trockiego złapały służby kanadyjskie, gdy chciał wywieść miliony dolarów. Jednak wkrótce go wypuszczono, a pieniądze oddano. Dlaczego? Po ogromnym dofinansowaniu Lenina, w okresie międzywojennym kapitał amerykański wybudował co najmniej 1/3 przemysłu Związku Sowieckiego, dając mu największe przywileje na świecie, w okresie najbardziej krwawych represji stalinowskich. Ford budował fabryki samochodów i dawał 10-letnią (!) gwarancję i serwis. Dlaczego? Jesień 1932 r. - kryzys w NSDAP, grożący wybuchem i rozłamem. Członkowie żebrzą na ulicach o datki na partię. Nagle przychodzi potężny kapitał z USA i z żebraka Hitler staje się kanclerzem: najpierw w styczniu 1933 premier Franz von Papen spotyka się z Hitlerem w pałacyku barona Kurta von Schroedera, gdzie dokonano podziału stanowisk (Papen ma być wice-kanclerzem). Schroeder w nagrodę zostanie generałem SS. Po wojnie nie jest sądzony, lecz odwrotnie - będzie współzałożycielem Klubu Londyńskiego, w którym my jesteśmy zadłużeni. Dlaczego? Przecież Lenin głosił, że zlikwiduje kapitał i bankierów. A oni pompują pieniądze w Związek Sowiecki. To samo w II wojnie światowej: broń i sprzęt dla Armii Czerwonej, tajemnicę broni nuklearnej, pół Europy w Jałcie. Dlaczego? Do 1942 r. obóz koncentracyjny Auschwitz finansują Amerykanie (dzisiejsza firma Texaco, m.in. w Warszawie). Dlaczego? Tajny układ Ribentrop-Mołotow na drugi dzień zna już prezydent USA i Churchill, ale milczą, ponieważ ta wojna powinna wybuchnąć; we wrześniu armie zachodnie stoją bezczynnie, nie przypadkiem - wojna ma przybrać określony przebieg. Po wojnie dalej miłość USA do Związku Sowieckiego.

        Dlaczego? Łącząc wszystkie te fakty, komunizm (socjalizm) to nie było uspołecznienie własności, czyli równe uwłaszczenie ludzi, ale narzędzie Ameryki dla odebrania ludziom własności i jej koncentracja. Wielcy bankierzy wiedzieli, że tak wielka koncentracja umożliwi przejęcie całej własności. Byłoby to niemożliwe, gdyby własność była rozproszona, w rękach całego narodu.

        Że jest to absolutna prawda, przekonanych jest coraz więcej historyków. Gdyby z kolei wygrał Hitler, cel ten zrealizowaliby przez niego.

        Spróbujmy podsumować rzecz, którą można wytłumaczyć tylko w kategoriach obłędu, choroby psychicznej.

        Istnieje zasadnicza zbieżność celów i metod bolszewików i współczesnych mondialistów, czy globalistów. Są jedynie pewne korekty. Zasadę "Koniec ery kanonierek, czas na politykę dolara" z końca XIX w. dziś Warszawiacy mają u siebie, streszczając ją w haśle: "Wyszły tanki, przyszły banki". Bo dolarem łatwiej, i taniej, ujarzmić narody. Zaczęło się od Gierka. Dostawał pożyczki bez żadnych warunków. A nawet gorzej. Gierek doszedł do władzy pod koniec grudnia, a już 13 stycznia do Warszawy przyjeżdżają z Wiednia żydowscy bankierzy z pożyczkami w ręku. Nawet nie zapraszani.

        Oto niektórzy Polacy należący do tych organizacji:

        Klub Bilderberg - założony w 1954 r. przez masona Józefa Retyngera i ... Zbigniewa Brzezińskiego.

        Komisja Trójstronna - Zbigniew Brzeziński i Bronisław Geremek.

        Klub Rzymski - podani nieco wcześniej, ale po ujawnieniu nazwisk, pan A. Olechowski już więcej może nie być zaproszony.

        Stowarzyszenie Światowego Parlamentu i Światowej Konstytucji - Adam Łopatka (były szef Rady Ministrów), Kazimierz Kąkol, Sylwester Zawadzki, Jan Karol Kostrzewski i Karol Kapuściński.

        Na temat rządu światowego pisze się już otwarcie. Już w 1950 r. jeden z dygnitarzy oświadczył, że rząd światowy będzie, czy to się komuś podoba, czy nie. Kwestią jest tylko, czy zostanie to osiągnięte w drodze pokojowej, czy wojennej. Ważne, że słowa te wypowiedział James Warburg, który niecałe 20 lat wcześniej przywiózł Hitlerowi pieniądze.

        Rolę taką miała odegrać Liga Narodów, ale przeszkodził senat USA. Później ONZ. Na kongres założycielski w 1945 r. nie zaproszono Polski. Więc Artur Rubinstein, poproszony o koncert dla uświetnienia kongresu, rozpoczął od Mazurka Dąbrowskiego. Rozwój wypadków nie pozwolił na spełnienie roli rządu światowego również przez ONZ.

        Co jest przeciwwagą w obecnym świecie dla tych obłąkańczych planów? Silne inne ośrodki.

        W świecie istnieje ogromna pula pieniędzy. Ale tylko 10% tej puli ma pokrycie w dobrach materialnych; reszta, czyli 90%, to kapitał spekulacyjny. Z tego powodu wielkie banki mogą niszczyć poszczególne państwa, jeśli zajdzie "potrzeba". Np. w 1993 Soros, sam jeden, potrząsnął funtem brytyjskim. A co stałoby się, gdyby zadziałali razem? Jest to pewna forma trzymania za twarz całego świata. Oczywiście, w imię dobra ludzkości. Ale istnieje wspomniana przeciwwaga, która tworzy się sama. Jen stał się jedną z najmocniejszych walut na świecie, a po zjednoczeniu 7 głównych banków japońskich powstała potęga, która nie ma sobie równej. Następnie Chiny Ludowe, państwa azjatyckie i państwa arabskie. Być może plany światowe nie będą szybko zarzucone i ustabilizowanie równowagi może kosztować wiele krwi, ale idea rządu światowego jest już martwa.

 Pytania z sali

        -Co to jest Klub Atlantycki?
        - Jest to jedna z komórek globalistów. Propaganda atlantycka ma nas urabiać w określonym duchu, na rzecz globalizmu.

        - Jakie są szanse uniezależnienia się od masonerii i innych organizacji?
        - Krótkiej recepty nie ma. Potrzebny jest zespół działań. Przykład: Wojna w Zatoce. Radość z wygranej wojsk ONZ. W rzeczywistości chodziło o stworzenie armii ponadnarodowej - armii rządu światowego. Więc chciano ją ugruntować w Somalii pod wodza generała tureckiego. A tymczasem przegrali i uciekli. Próbę stworzenia armii światowej nie wyszła dzięki Somalijczykom. Następne próby będą w Polsce. Wyraźnie ktoś chce, aby analogicznie armia NATO, głównie Bundeswehra, była gotowa do interweniowania w Polsce, gdy już znajdziemy się w tej organizacji.
        Uregulowania światowe są konieczne, ale musi to odbywać się płynnie, ponieważ każdy wstrząs powoduje odwrotną reakcję. Wprawdzie pod względem socjologicznym i technicznym świat staje się jednorodny, ale z drugiej strony następuje powrót do narodowych korzeni i poczucia własnej tożsamości. Przykładowo narody Jugosławii zantagonizowano, aby łatwiej dawać sobie radę z maleńkimi państwami, ale nie doceniono wzrostu świadomości narodowej, działającej jak bomba z opóźnionym zapłonem i przeciwstawnej tendencjom globalistycznym.

        - Kim są w kontekście Pana wykładu księża Życiński, Tischner, Czajkowski, red. Turowicz?
        - Na sesji polsko-żydowskiej padło pytanie: - Dlaczego Żydzi organizują w świecie taką antypolską nagonkę? Nie pytany podniósł się z prezydium pan Turowicz: - "Ja się nie dziwię, że jest nagonka, bo Polacy brali udział w mordowaniu Żydów". Czy w czasie wojny bronił swoich braci Żydów? Nie! Ale oskarżać tych, którzy ratowali, jest pierwszy.
        Ksiądz Tischner, jak ktoś powiedział, powinien już dawno sutannę zdjąć. I to wystarcza za komentarz. Dodać można, że jego ojciec był w Bochni sekretarzem Komunistycznej Partii Polski. Pochodzenie oczywiście żydowskie. Takich ludzi jest więcej. Wszyscy oni powinni zdjąć sutannę.

        - Druga wojna światowa, jak można wnioskować z różnych źródeł została wywołana przez Żydów przeciwko Żydom. Jak to się ma do idei rządów światowych?
        - Z pewnością nie można wszystkich Żydów podsumować jednakowo. Historycznie, w 1919 r. oprócz głównego podpisano tzw. mały traktat wersalski, to jest traktaty z pięcioma państwami. W nim właśnie Żydzi otrzymali specjalne przywileje w krajach Europy Wschodniej. Dlaczego? Bo Zachód bał się emigracji ubogich Żydów. Piłsudski przyjął około 600 tys. Żydów z Rosji. Żydzi wschodni, tzw. Ost-Juden różnią się zasadniczo od zachodnich - pod względem poziomu kultury, majątku itd. Zachód bał się tego zalewu. Gotów był zrobić wszystko, aby temu zapobiec - osłabiać rządy, redukować granice, obstawiać je wojskiem. Również pierwsze plany Hitlera dotyczyły tylko Ost-Juden, którzy przybyli na tereny niemieckie. Chciał się tylko ich pozbyć, bez mordowania. Wzorem idei Judeopolonii z I wojny światowej, jeszcze w 1942 r. Niemcy chcieli stworzyć państwo żydowskie na ziemi lubelskiej. Tam, ponieważ do drugiej połowy XVIII w. istniał w Lublinie sejm żydowski, zwany "sejmem czterech ziem". Ewenement w świecie. Sejm rozsypał się sam, ale Niemcy chcieli nawiązać do historii. Dopiero jesienią 1941 zabroniono Żydom opuszczać teren Rzeszy i wkrótce rozpoczęli zagładę.
        Natomiast byłoby uproszczeniem przyjmować, że Żydzi wywołali II wojnę. Powtarzają się nazwiska bankierów żydowskich, którzy odegrali w tym wielką rolę. Działali dla tych samych celów, jak inni przy celowym spowodowaniu Wielkiego Kryzysu przez Biuro Rezerw Federalnych w 1929 - dla wzbogacenia trzech rodów, w tym Rooseveltów i Kennedych (nie będących Żydami). Przyczyn II wojny było bardzo dużo: polityczne, gospodarcze, ludnościowe, socjologiczne itd. Ich zarzewie stworzono w traktacie wersalskim. Faktem jest, że tamci bankierzy zbijali majątek, nie kwapiąc się ze wsparciem walki z Hitlerem, a tutejsi Żydzi szli do komór gazowych.

        - Dlaczego zlikwidowano jedyny ogólnopolski dziennik katolicki "Słowo"?
        - Pisywałem do "Słowa". Oficjalnej cenzury nie ma. Ale wszędzie zostali oddelegowani ludzie, którzy dokonują mniej lub bardziej niezauważalnych korekt. Czasami wystarczy zmiana jednego słowa, aby zmienić sens. W jednym z wydawnictw miałem również jawne ingerencje w tekst. Przy ciekawych publikacjach zmniejszano również nakład. I tak powstawało zadłużenie w banku itd.

        - Jaki wpływ posiada masoneria na polskie partie polityczne?
        - Czy ktoś np. widział słynny list Kuronia i Modzelewskiego z 1964 r.? Było to streszczenie uchwał V Kongresu Międzynarodówki Komunistycznej. M. in. hasła: zlikwidować wojsko, uzbroić klasę robotniczą. Widać tu posmak anarchii Bakunina: nieograniczona wolność chroniona przez despotyczny rząd. Masonerię można poznać po działaniach, ale szczegóły pozostają w ukryciu. Jedną z metod jest też zamieszanie na scenie politycznej. Sztucznie promuje się miernoty, a jak głosowanie, to wynik mizerny. Taką długą promocję miał Kuroń w telewizji i plebiscytach na popularność. To samo na arenie międzynarodowej tworzy się autorytety z osób niekiedy wręcz z kryminalną przeszłością. Np. Nobla z literatury daje się panu, który przed wojną był przeciw sanacji, w 1939 r. znalazł się w Rumunii z radziecką pieczęcią w paszparcie gwarantującą nietykalność. Dlaczego ją dostał? Pytanie bez odpowiedzi. Po stworzeniu przez Hitlera państwa litewskiego zmienia obywatelstwo na litewskie, przez co zyskał uprawnienia volksdeutscha (mięsne kartki, ochrona przed łapankami itd.). W czasie wojny pisze też wiersz Campo di fiori o walczącym getcie i gojach zabawiających się na huśtawce. Po wojnie zagorzały komunista, dzięki czemu wysłany na placówkę na Zachód. Gdy skończyła się kadencja, stał się nagle zajadłym antykomunistą. Mowa oczywiście o Czesławie Miłoszu. Równie zajadłymi w obie strony i promowanymi było wielu innych, jak Schaff, czy Kołakowski.

Poprzednia stronaPełny ekran