L

Za biuletynem Woli i Bemowa “Nasza Nadzieja” Nr 3 z 1997.01.30.:

KORNEL MORAWIECKI NA WOLI

15 ROCZNICA STANU WOJENNEGO

        W związku z 15 rocznicą wprowadzenia stanu wojennego, w dniu 12 grudnia 1996 nasze Ogniwo zorganizowało spotkanie z Kornelem Morawieckim, przywódcą "Solidarności Walczącej" i członkiem naczelnych władz ROP, w trakcie którego przedstawił on swoją ocenę tamtych zdarzeń.
        Na wstępie pan Kornel odczytał powtarzany wówczas wiersz "Ostatnia Szychta", który oddaje ówczesną sytuację.

Wyjeżdżajcie już chłopcy do miasta,
Pora chłopcy opuścić tę dziurę.
Baby płaczą, napiekły wam ciasta,
Złota klatka uniesie was w górę.

Wyjeżdżajcie, już szychta skończona,
Pielęgniarki i lekarz są w szatni,
Porozwożą was suki po domach.
Mają wszystkich. Wasz szycht jest ostatni.

Pan pułkownik wyciąga wam rękę,
Gdzieś w kantorku bulgocze już czajnik.
Żona z "Wujka" ma czarną sukienkę,
A poza tym jest wreszcie normalnie.

Śpijcie w domu spokojnie do rana,
Bo zapłacą wam. O cóż się targować?
Jutro druga pojedzie w dół zmiana,
Trza fedrować, fedrować, fedrować ...

Ze dwunastu nie wróci górników.
Czterech zniknie, trzech stanie przed sądem,
Trzech oplują wieczorem w dzienniku,
Dwaj są nie stąd, a reszta jest z rządem.

Władza w wasze przebrana mundury
I bandyci przebrani za władzę
Znów na Placu Defilad u góry
Na przysięgę żołnierzy prowadzą.

Tylko honor jest wasz, Solidarni,
Bryłą węgla zaś polskie sumienie.
Wam już czas, wyjeżdżajcie z kopalni
Wolna Polska zepchnięta pod ziemię.

Ład i spokój i prawo na górze.
Pojedyńcze są jeszcze wypadki.
Wolny kraj! - Co was trzyma w tej dziurze?
Czas sie zbierać, czas siadać do klatki.

        Wprowadzenie stanu wojennego przez gen. Jaruzelskiego miało na celu zamknięcie nas do klatki, złamanie sumienia i honoru - powiedział Pan Kornel. Władza nie chciała żadnego rzeczywistego porozumienia z narodem, ani ochrony Polski przed wątpliwą inwazją wojsk radzieckich. U kogo udało się złamać sumienie i pozbawić go honoru, ten był przewrotnie nagłaśniany i mógł pozostać w kierownictwie ugodowej opozycji; kto był nieugięty, zostawał przez władzę eliminowany. Ponad sto osób zamordowano skrytobójczo, tysiące zmuszono szykanami do emigracji. Ten upływ krwi, upływ intelektu, zaangażowania polskiego, patriotycznego, był bardzo duży i ta strata ze stanu wojennego jest widoczna jeszcze dzisiaj, jest trudna do odrobienia - podsumował nasz Gość.
        W rezultacie, w kierownictwie "Solidarności" przewagę uzyskały elementy, skorumpowane, agenturalne. Kornel Morawiecki nie ma wątpliwości co do agenturalnej przeszłości Wałęsy, czy Milewskiego i zdecydowanie odcina się od konformistycznej ugodowości takich ludzi jak Kuroń, Geremek, Lamentowicz, Onyszkiewicz, Bujak czy Frasyniuk. To ich postawa doprowadziła do tego, że za parawanem Okrągłego Stołu zawarto w Magdalence, skrywane przed narodem uzgodnienia, zabezpieczające interesy postkomunistycznej nomenklatury.
        Kornel Morawiecki jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego był przekonany, że władza komunistyczna nie ustąpi, jeśli nie będzie do tego zmuszona. Rozstał się więc z ugodowcami. Podziemną walkę z władzą rozpoczął już 14 grudnia 1981 r. Wydawał gazetki, odezwy, kierował działalnością "Solidarności Walczącej". Ukrywał się około sześć lat. Zdawał sobie jednak sprawę, że los jego jest przesądzony i że złapanie przez SB jest kwestią czasu. Tak też w końcu się stało. Kornel Morawiecki został aresztowany i osadzony w więzieniu warszawskim przy ul. Rakowieckiej razem z A. Kołodziejem. - Andrzej Kołodziej był tym, który jako drugi po Wałęsie podpisywał Porozumienia Sierpniowe - podkreślił pan Kornel. Gdy inni już dawno z więzień zostali wypuszczeni (był to rok 1988), Morawieckiemu i Kołodziejowi zaproponowano wyjazd do Rzymu. Pan Kornel odmówił. O decyzji wyjazdu przesądził fakt choroby A. Kołodzieja na raka dwunastnicy. Władza zapewniła, że będzie mógł wrócić do kraju. Jednakże przy pierwszej próbie powrotu, Morawieckiego nie wpuszczono na polski samolot, a gdy przyleciał liniami zagranicznymi, nie wypuszczono z lotniska i wydalono pierwszym samolotem do Wiednia, tym razem już ze stemplem w paszporcie bez prawa powrotu. Pomimo to Morawiecki i tak wrócił już po kilku miesiącach. Nie pozwolił złamać swojego sumienia, ani pozbawić się honoru.
        Przechodząc do spraw aktualnych, Pan Kornel stwierdził, że przed ROP-em stoi zadanie wygrania wyborów parlamentarnych. Ponieważ elektorat jest stały, osiągnięcie sukcesu utrudnia powstanie AW"S". - Moim zdaniem - powiedział Kornel Morawiecki - AW"S" została stworzona tylko po to, aby zmarginalizować Ruch Odbudowy Polski. To jest taka struktura, jaką były Komitety Obywatelskie po Okrągłym Stole. Gdyby AW"S" wygrała te wybory i stała się siłą rozgrywającą, to niestety nie wróżę dla przyszłości Polski dobrych rozwiązań. Myślę, że to byłby czas kolejnych czterech lat zmarnowanych.

Zebrani uchwalili rezolucję.

REZOLUCJA

My, uczestnicy spotkania z przywódcą "Solidarności Walczącej", Panem Kornelem Morawieckim, zorganizowanego w dniu 12 grudnia 1996 r. przez Ruch Odbudowy Polski, Ogniwo Warszawa - Wola i Bemowo, w 15 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce oświadczamy, co następuje:

1. Wszystkie siły zbrojne, powoływane i finansowane przez Naród Polski, są ramieniem zbrojnym Narodu i ich kadry dowódcze muszą ten wymóg respektować.

2. Wprowadzony 13 grudnia 1981 roku przez tow. Jaruzelskiego stan wojenny był podyktowany jedynie chęcią pasożytowania ekonomicznego na Narodzie Polskim, czego dowodem jest wprowadzona wtedy na stałe inflacja, czyli wydruk pieniędzy dla nomenklatury. Ze strachu przed Narodem towarzysze z tzw. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oddali Polskę ponownie w ręce "Imperium Zła" ze Wschodu.

3. Siły zbrojne wspierające Jaruzelskiego, tzw. "Kozacy Jaruzelskiego", są potępieni raz na zawsze i ten okres ich służby nie może być zaliczony do stażu pracy w polskich siłach zbrojnych. Formacje specjalnie powołane do obrony złodziei inflacyjnych przed ręką sprawiedliwości Narodu, zostają uznane za nieprzyjacielskie wojsko okupacyjne (ZOMO i późniejsze przemalowane ich nazwy) i odpowiednio traktowane na każdym kroku.

Każdego, kto posługuje się takimi formacjami do dziś, traktujemy jako nieprzyjaciela i postaramy się w najbliższym czasie pozbawić go wszelkiej władzy w naszym kraju.

UCZESTNICY SPOTKANIA

Poprzednia stronaPełny ekran