STOWARZYSZENIE PATRIOTYCZNE
“WOLA-BEMOWO”

L

CZYJA
   BĘDZIE
        POLSKA?

Autoryzowany raport ze spotkania publicznego
z Profesorem Adamem Bielą
w Warszawie w dniu 11 lipca 1998 r.

2

WARSZAWA, 1998

    TYLE WOLNOŚCI - ILE WŁASNOŚCI

    TYLE OJCZYZNY - ILE ZIEMI

 

        Spotkanie z Prof. A. Bielą

CZYJA BĘDZIE POLSKA?

        W dniu 11 lipca 1998, Stowarzyszenie Patriotyczne "Wola-Bemowo" i Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Zamościu zorganizowało w  Warszawie, ul. Chłodna 9, publiczne spotkanie kilkuset osób z posłem prof. Adamem Bielą i Wiesławem Hukiem, przewodniczącym Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Zamościu i Dyrektorem Biura Poselskiego Posła A. Bieli, na temat oczekującej na zatwierdzenie ustawy o zasadach powszechnego uwłaszczenia Narodu Polskiego i w związku z rozpoczęciem zbierania w Warszawie powszechnych świadectw udziałowych powierzanych Funduszowi Św. Jerzego, który pan W. Huk prowadzi.

        Na wstępie przewodniczący Stowarzyszenia Patriotycznego J. Wysokiński powitał prelegentów oraz gości, w tym legendarnego dowódcę partyzanckiego z Gór Świętokrzyskich, Antoniego Hedę - "Szarego" oraz redaktora Jan Marszałka i gromko odśpiewano "Jak długo w sercach naszych", pieśń przyjętą przez Stowarzyszenie Patriotyczne "Wola-Bemowo" za swój hymn. Spotkanie nagrywało Radio AK "Jutrzenka".

        Profesor Biela stwierdził: - Wprawdzie nie zostało już wiele czasu, ale stowarzyszenia zajmujące się uwłaszczeniem, włącznie ze Stowarzyszeniem Patriotycznym, mogą wiele jeszcze zrobić. Przede wszystkim wspomóc przygotowania do realizacji programu powszechnego uwłaszczenia. Program ten opiera się na wartości polskiego majątku, trzech formach kapitału.

        1. Kapitał dóbr naturalnych, włącznie z ziemią.
        2. Kapitał środków produkcji.
        3. Kapitał akcyjny.

        Trzecia z tych form jest społeczeństwu mniej znana. Stwarza to pole do popisu nieuczciwym inicjatywom, dążącym do całkowitego wyłączenia społeczeństwa z korzystania z dochodów tego kapitału. Przykładem jest program Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Niezależnie od intencji konstruktorów tego programu, jedno jest faktem – nie stworzono żadnego zaplecza edukacyjnego ani stosownych form koncentracji polskiego kapitału, w związku z czym uległ rozproszeniu w ramach świadectw udziałowych.

        Pierwsza kwestia to jest docenienie naszego kapitału. Należy wreszcie jasno stwierdzić fakt, że mamy polski kapitał, że fizycznie on jest! W przeciwnym razie, gdyby to założenie nie było prawdziwe, nie miałyby sensu żadne programy przekształceń własnościowych, żadna prywatyzacja, o której się ciągle mówi i którą się robi. Ta pośpieszna prywatyzacja po prostu nie byłaby możliwa, gdyby nie było polskiego kapitału. A więc polski kapitał jest. Musimy to uznać jako fakt, jako fakt oczywisty. Pierwszą czynnością prawdziwego gospodarza jest wycena jego wartości. Nie możemy wierzyć, że to jest niewiele warte. Przy braku wyceny rodzą się pokusy związane z prywatyzacją u osób, które z urzędu mają reprezentować interes państwa. Skutkiem jest wyprzedaż przedsiębiorstw za zbyt małą cenę.

        Należy więc majątek zinwentaryzować i zwaloryzować. Dzięki staraniom moim oraz osób, którym leży na sercu dobro obywateli w zakresie uwłaszczenia, od czterech miesięcy funkcjonuje w ramach Ministerstwa Skarbu Państwa nowy wiceminister, prof. Aldona Kamela Sowińska, kierownik katedry Rachunkowości Akademii Ekonomicznej z Poznania, która podjęła, właściwie po raz pierwszy od 50 lat, zadanie kompleksowej inwentaryzacji i  wyceny majątku Skarbu Państwa.

        Możemy powiedzieć, że mamy pierwszy jakiś znaczący sukces, jest to przynajmniej jakaś próba ogarnięcia od strony podstawowych kategorii pojęciowych naszego majątku państwowego, naszego polskiego kapitału. Trudno sobie wyobrazić, aby w tak krótkim czasie było wszystko gotowe, ale mamy już główny zarys, przynajmniej wiemy, jakie są kategorie majątku, który posiadamy, a co do których kategorii brak nam danych. Do tej pory nie martwiono się tym, tylko sprzedawano, sprzedawano ... Jeżeli nie zna się dobrze wartości majątku i  sprzedaje się, wobec tego rodzi się pytanie, jak może funkcjonować takie państwo, które nie wie co ma i jaką wartość ma jego kapitał? Chcę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że do tej pory nasze państwo tak funkcjonowało.

        Ale zaczynamy normalizować trochę sytuację. Jest nadzieja, że w tym roku zostanie ten proces z grubsza zakończony. Nie co do wszystkich kategorii. Co do wszystkich kategorii przewiduje się rok na dokładną wycenę.

        Sprawa wyceny to jest rzecz fachowców, specjalistów. Jeśli są specjaliści wśród Państwa, którzy chcieliby pomóc, zapraszamy.

        Druga kwestia związana z kapitałem to jest ustalenie jego własności. Proponuję, aby w  śpiewanej pieśni dopisać aktualną zwrotkę, na miarę problemów niepodległościowych naszych czasów, w brzmieniu: "Jak długo w sercach naszych jest jeszcze sprawa polskiego kapitału". Czy nasz polski kapitał będzie kapitałem polskim? To wszystko do tego się sprowadza, kiedy mówimy o polskim kapitale. Proszę, niech ktoś dopisze jedną zwrotkę. Nie jestem poetą. Proszę państwa, ta zwrotka, dotycząca polskiego kapitału, jest potrzebna, ponieważ historia naszego pokolenia to historia NFI, nasza historia. Obecnie rzeczywistość gospodarcza Europy polega na tym, czy będziemy partnerami kapitałowymi Europy? Wyceniony nasz polski kapitał musi się stać naszą własnością. To jest właśnie celem programu powszechnego uwłaszczenia.

        Trzecią sprawą, tak samo ważną, jest: w jaki sposób razem, wspólnie stworzyć program koncentracji polskiego kapitału? Każdy z nas wzięty z osobna, mając małe środki niewiele może zdziałać. Większość na tej sali siedzących, jak i większość Narodu, jak już mówiłem w Sejmie niedawno, nie otrzymała do dziś niczego, nie stała się beneficjentem polskiej prywatyzacji. Nie stali się nimi emeryci, pracownicy państwowej sfery budżetowej, cały szereg pracowników innych grup, pracownicy spółdzielni, pracownicy zakładów opieki społecznej i innych zakładów państwowych i niepaństwowych. Nic nie dostali. Wobec tego nasz program zakłada jakiś elementarny przejaw sprawiedliwości, jakiejś zwykłej prostej ludzkiej uczciwości. Żeby nie było w Polsce tak, że tylko wybrańcy przejęli cały szereg składników majątku, czy też uzyskali akcje sprywatyzowanych przedsiębiorstw, których wartość przekracza dzisiaj niekiedy grubo ponad pół miliarda starych złotych za akcję. Ale czy wiele jest takich obywateli? Wobec tego, czy jest sprawiedliwe, żeby ktoś dostał pół miliarda? ... lub trzysta milionów, a większość nie dostała nic? A teraz z   uwłaszczenia robi się problem?... Brak uwłaszczenia to byłby jakiś jaskrawy zgrzyt, jaskrawy zgrzyt już nie tylko w sensie sprawiedliwości, ale zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

        Już nawet nie dyskutuję, czy uwłaszczenie jest właściwe czy nie, ponieważ dla mnie jest to problem natury głównie moralnej. Mówią, że już tego majątku nie ma. Przyjęliśmy w  naszym projekcie ustawy pułap dwunastu średnich krajowych, którego osiągnięcie jest w  pełni możliwe. Mówią, że tego majątku nie starczy. Odpowiadam, że należy zrobić wszystko, aby przynajmniej ten pułap osiągnąć, ponieważ w przeciwnym razie pod koniec XX wieku zbudujemy w Polsce system oparty na łamaniu elementarnej sprawiedliwości.

        Cóż może być wart taki układ gospodarczy, w którym pogwałca się sprawiedliwość społeczną. Czy taki układ może być stabilny? Nie może być trwały taki układ w Europie. I  będziemy postrzegani przez kapitał zewnętrzny, o którym tyle się mówi, jako kraj bardzo wysokiego ryzyka dopóty, dopóki w naszych rękach nie będzie Polski, dopóki my nie będziemy decydować kogo dopuścić i na jakich warunkach. Żeby była jasność, ja nie jestem przeciwnikiem kontaktów Polski z kapitałem zagranicznym. Wręcz przeciwnie, sądzę, że bez zrealizowania programu powszechnego uwłaszczenia, Polska nie będzie przygotowana do takiego kontaktu, ponieważ nasz polski kapitał, rozproszony, stanie się łatwym łupem dobrze zorganizowanego kapitału zewnętrznego. Zarówno tzw. cywilizowanego, jak i  mafijnego.

        Tak czy inaczej kraj, którego obywatele nie potrafią skoncentrować swojego kapitału, musi stać się tanim łupem kapitału zewnętrznego. Taka jest logika i właściwie innej logiki w   gospodarce rynkowej na rynku kapitałowym nie ma. Albo jesteśmy zdolni jako społeczeństwo do integracji naszego polskiego kapitału, albo musimy powiedzieć, że poddajemy się komuś, kto ma zorganizowany kapitał i nas chce wykupić.

        Proszę państwa, program powszechnego uwłaszczenia jest programem koncentracji polskiego kapitału w sposób bardzo nowoczesny. Otóż proponujemy, żeby w naszych społecznościach lokalnych, w takiej gminie, jak Warszawa Wola, Bemowo, czy Centrum i wszystkich innych w kraju, powstały Fundusze Inwestycyjne, w których wezmą udział siedzący tu na tej sali. Powstaną w nich małe własne ośrodki, które razem z pozostałymi w gminie będą stanowić pokrycie kapitałowe gminy.

        Program powszechnego uwłaszczenia daje możliwość przekazania na własność mieszkania, gruntu dzierżawy wieczystej, czy nawet innego typu nieruchomości, mamy tu na uwadze tzw. uwłaszczenie bezpośrednie albo też proponujemy uwłaszczenie pośrednie, które dają legitymację do posiadania kapitału akcyjnego. Nie chcielibyśmy, żeby te dobra uwłaszczeniowe były tak zmarnowane jak świadectwa Narodowych Funduszy Inwestycyjnych.

        Jeszcze raz streszczę to, co powiedzieliśmy.

        Kapitał polski jest. Kapitał ten należy zinwentaryzować i wycenić. Należy określić, kto będzie jego właścicielem, czy też współwłaścicielem. Według projektu naszej ustawy ma to być polski obywatel. Ma ostatecznie dojść do koncentracji tego kapitału, a nie do jego rozproszenia; ten kapitał ma stać się kapitałem inwestycyjnym. Znane są formy wspólnego inwestowania w krajach Europy Zachodniej, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji. Za najważniejszą zaletę tych funduszy uważam zdolność koncentracji kapitału.

        Nie podobał nam się program Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, ale skoro wypuszczono świadectwa NFI, to ja należałem do tych, którzy namawiali, aby te świadectwa kupić. Zresztą macie je teraz w ręku. Istnieje więc potrzeba, aby w skali kraju te świadectwa skoncentrować. Powstał pomysł Funduszu Św. Jerzego, który już w Polsce ma swoje punkty koncentracji świadectw. I dowiedziałem się, że w tej dzielnicy Warszawy proponujecie państwo rozpoczęcie tej akcji. Chciałbym teraz oddać głos p. Wiesławowi Hukowi, który jako przewodniczący Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Zamościu podjął się organizacji tego Funduszu Św. Jerzego. Proszę, żeby przedstawił następujące kwestie:
        1/ Na czym polega idea tego Funduszu?
        2/ Jaki jest stan zaawansowania?
        3/ Co trzeba zrobić, aby świadectwa skoncentrować i co z tego będzie wynikać zarówno dla indywidualnego posiadacza świadectw, jak i dla społeczności obywateli na przykład Woli i  Bemowa?

        Pan Wiesław Huk powiedział: Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w   Zamościu powstało z  inicjatywy obywateli Zamościa Powodzenie tych działań wpłynęło na zainicjowanie Stowarzyszeń Uwłaszczeniowych w  innych miastach. Oddolną inicjatywą było tez wysunięcie Profesora Bieli na kandydata do Sejmu. Pragnę zwrócić uwagę, że najważniejsze są inicjatywy obywatelskie. Z pozoru bez wielkich perspektyw, w stopniowo przynoszące wymierne sukcesy. Jeśli sami ludzie nie podejmą swoich spraw, zawsze ktoś wejdzie na ich miejsce.

        “Fundusz Św. Jerzego będzie podmiotem prawa handlowego. Myślę, że ogólny program inwestycyjny jest wszystkim znany. Wartość jednego Narodowego Funduszu Inwestycyjnego wynosi około 3–5 miliardów nowych polskich złotych. W całej Polsce wyemitowano 26 milionów świadectw. Wartość wszystkich Funduszy wynosi około 50–55 miliardów NPL. Cały produkt krajowy brutto roczny wynosi ponad 400 miliardy NPL. Właścicielem tych 512 zakładów pracy, spółek akcyjnych, czyli Narodowych Funduszy Inwestycyjnych będzie ten, kto skoncentruje powszechne świadectwa udziałowe. Do dnia dzisiejszego Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych zdematerializował już ponad 20 milionów świadectw, więc jakieś 5–6 milionów świadectw jest jeszcze w naszych szufladach. Ten, kto zdematerializował te świadectwa, zapisał je na rachunku inwestycyjnym, posiadając akcje, decyduje o wszystkich tych zakładach pracy, zarówno w spółkach parterowych, jak i  Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, wpływając tak na Rady Nadzorcze, jak i na Zarządy tych Spółek, jako akcjonariusz czyli właściciel tych zakładów pracy.

        Mając świadomość, na podstawie oficjalnych doniesień, w tym Urzędu Ochrony Państwa, że świadectwa są wykupywane przez kapitał niejasnego pochodzenia (przez kapitał mafijny): włoski, rosyjski, niemiecki; mając świadomość, kto może się stać właścicielem naszego najlepszego majątku narodowego, stowarzyszenia uwłaszczeniowe postanowiły skoncentrować jak największą część tych świadectw udziałowych. Zorganizowaliśmy się już w ubiegłym roku i rozpoczęta została koncentracja tych świadectw w Zamościu. Pierwsze świadectwo zostało zdematerializowane i  zapisane na rachunek inwestycyjny 1  września ub. roku.

        Zaraz potem zaczęły powstawać z naszej inicjatywy punkty koncentracji świadectw, zorganizowane przez inne Stowarzyszenia Uwłaszczeniowe. Aby miało to sens, trzeba skoncentrować 150 tysięcy świadectw lub więcej, a jeżeli by nam się udało 500 tysięcy, to możemy już bardzo realnie zawierać układy partnerskie, wpływać na Narodowe Fundusze Inwestycyjne. A więc te osoby, które jeszcze mają świadectwa udziałowe, mogą takie świadectwa albo bezpłatnie oddać w darze serca dla Radia Maryja, i jest to bardzo dobry cel, bo przynajmniej mamy tę świadomość, że to świadectwo nie trafi w ręce nie wiadomo czyje, w kapitał nie wiadomo jakiego pochodzenia, albo mogą powierzyć je do Funduszu Św. Jerzego, jeśli ktoś nie chce zrywać kontaktu z tym świadectwem. I to niezależnie od tego, do którego punktu na terenie całej Polski świadectwo zostanie złożone. Ten, kto powierzy świadectwo udziałowe Funduszowi Św. Jerzego, poprzez zawarcie umowy otrzymuje za jedno powszechne świadectwo udziałowe pięć udziałów w Spółce o nazwie Św. Jerzego. Więc przede wszystkim zmniejsza to koszty, będzie można skorzystać z fachowego zarządzania, a najważniejsze jest to, że te świadectwa zostaną skoncentrowane. My wszyscy, jako właściciele tej jednej ogólnopolskiej dużej spółki, będziemy współwłaścicielami realnie istniejącego majątku.

        Do dnia dzisiejszego powstało w kraju 51 punktów koncentracji świadectw.

        W Warszawie pierwszy taki punkt, /i to jest powód naszego spotkania/, został zorganizowany w ubiegłym tygodniu. Będzie on się nazywał: Punkt Pośredniczący Koncentracji Świadectw Udziałowych NFI, prowadzony w tym przypadku przez Stowarzyszenie Patriotyczne "Wola-Bemowo" w Warszawie. Siedziba Stowarzyszenia mieści się na ul. Żytniej 83 m. 1. Punkt jest czynny 2 razy w   tygodniu, we wtorki i w soboty, w godz. od 15-ej do 18-ej. Będziemy inicjować jeszcze inne punkty. We Wrocławiu są dwa punkty,, jeden punkt w Dębicy, w Sobótce, w Strzelinie, w Łodzi, w Gdańsku, w Nowym Dworze Gdańskim, w Krakowie, w Lublinie są dwa punkty, w Zamościu. Dla tych punktów mamy już stronę w internecie, tam można uzyskać informację o warszawskich punktach uwłaszczeniowych, jak również o programie koncentracji powszechnych świadectw udziałowych, tam jest też plakat Funduszu Św. Jerzego, i na ostatniej stronie, na 6-ej jest wykaz punktów koncentracji świadectw.

        Od stycznia będziemy wprowadzali następny program, program koncentracji świadectw rekompensacyjnych. Tutaj wartość kapitału, jaką otrzyma 4,5 miliona uprawnionych osób, szacuje się na 20 miliardów NPL. I teraz to już będzie zależało to od tego, czy ten kapitał my sami skoncentrujemy w Funduszach Inwestycyjnych. Otworzy to nam później pewne możliwości. Może to być Fundusz Inwestycyjny na potrzeby gminy. Więc nie bylibyśmy skazani na to, na co są skazane dzisiaj gminy, a więc na bardzo duże zadłużenie. Jeżeli zechce gmina zaciągnąć pożyczkę, to nie musi już korzystać z  banku komercyjnego. Może wziąć pożyczkę z własnej instytucji finansowej.

        Ustawa uwłaszczeniowa przewiduje wprowadzenie programu edukacyjnego do szkół średnich z zakresu rynku kapitałowego, ponieważ rynek kapitałowy jest potrzebny w  gospodarce rynkowej. Natomiast u nas takie pojęcie jak kapitał akcyjny i mechanizmy oraz instrumenty rynku kapitałowego akcyjnego nie funkcjonują.

        Powszechne świadectwo udziałowe zostało celowo wprowadzone do obrotu na rynku pozagiełdowym, nie regulowanym. Każdy może więc obracać świadectwem udziałowym jako papierem wartościowym. Świadectwo rekompensacyjne nie wystąpi w formie papieru wartościowego, a będzie występowało w postaci zapisu na rachunku rejestrowym albo na rachunku papierów wartościowych. Ten papier będzie występował w innej formie. Natomiast w uwłaszczeniu pośrednim będzie możliwość zamiany otrzymanego kapitału należnego na tytuł własności, a więc jest to jeszcze inna forma. Natomiast jeśli chodzi o uwłaszczenie pośrednie to będzie to występowało w postaci znaku legitymacyjnego. Więc tutaj by trzeba bliżej wyjaśnić szczegóły programu powszechnego uwłaszczenia. Nie będzie więcej takich możliwości swobodnego pozbawienia nas tej własności. Będzie to robione równolegle z  pracą informacyjną, legislacyjną, z tym, co my dzisiaj robimy. Natomiast jeśli chodzi o  formę organizacyjno–prawną spółki reguluje to kodeks handlowy.

        Fundusz Św. Jerzego w tej chwili występuje jako spółka z o.o. Wystarczy minimum – kapitał 4 tysiące NPL i bardzo proste czynności. Do tej spółki oprócz kapitału pieniężnego w  takiej wysokości zostaną wniesione akonto rachunku inwestycyjnego wszystkie świadectwa. Następnie, kiedy już ta spółka zaistnieje, zostanie przekształcona w spółkę akcyjną. Wszyscy, którzy powierzą te świadectwa, otrzymają taką informację w  ogólnopolskich dziennikach. Zostanie wtedy również wydrukowane “memorandum informacyjne”. Fundusz Św. Jerzego oprócz tego, że będzie realnie wpływał na Narodowe Fundusze Inwestycyjne, poprzez to, że będzie miał akcje, to będzie również zajmował się skupem papierów wartościowych, obrotem papierami wartościowymi. Jest to więc coś bardzo konkretnego, czego nam właśnie potrzeba.

        Jeśli są jakieś pytania co do Funduszu Św. Jerzego, to bardzo proszę teraz, a jeżeli nie zdążę odpowiedzieć, wówczas pytania proszę kierować do p. Wysokińskiego lub zgłaszać do punktu koncentracyjnego świadectw udziałowych.

        Z sali padło pytanie:
        1/ Czy Fundusz Św. Jerzego zamierza inwestować w fundusze gminne?
        Odpowiedź:
        – W ramach działalności statutowej obywatelskich stowarzyszeń uwłaszczeniowych już rozpoczęte zostały programy, które można by nazwać uwłaszczeniem, ale na szczeblu o wiele niższym. Program, o którym Pan wspomina, był pierwszym, który został zrealizowany w  Ostrowie Wielkopolskim. Znany on jest w Polsce pod nazwą “uwłaszczenie mieszkańców majątkiem komunalnym”. Idea polega na tym, żeby przekształcić jednostki gospodarcze, które mają status dzisiaj zakładów budżetowych albo jednostek budżetowych, w podmioty prawa handlowego, i w taki sposób zorganizować te zakłady, żeby związać je holdingiem i akcje tego holdingu komunalnego jak i akcje tych zakładów wprowadzić na spółkę, w przypadku Ostrowa Wielkopolskiego. Możemy również poszukiwać kapitału inwestycyjnego nie poprzez banki kredytowe, a poprzez rynek kapitałowy.

Fundusz Św. Jerzego jest to realne wpływanie na zakłady, które ustawą z 30 kwietnia 1993 r. weszły do programu NFI”.

        Ponownie zabrał głos prof. Adam Biela.

        - Jak powiedziałem, najważniejszą kwestią jest konieczność koncentracji kapitału. Rozpoczęliśmy w  kraju koncentrację świadectw Narodowych Funduszy Inwestycyjnych w  postaci Funduszu Św. Jerzego. Mamy zamiar skoncentrować tyle tych świadectw, ile się da, aby mieć realny wpływ na zarządzanie tymi funduszami.

        Następną sprawą jest konieczność skoncentrowania świadectw rekompensacyjnych, które dostarczą emeryci i renciści, pracownicy państwowej sfery budżetowej. Jest to olbrzymi kapitał, przekraczający 16 miliardów NPL, a te świadectwa otrzyma 4,5 milionów rodaków. Wobec tego stawiam sobie pytanie, kto ten kapitał skoncentruje? I proponuję odpowiedź: – Organizacje pozarządowe, takie jak Stowarzyszenia Uwłaszczeniowe, Stowarzyszenie Patriotyczne, organizacje katolickie – one są właśnie zdolne do wykonania tego zadania.

        W jaki sposób możemy to zrobić? To byłoby konkretne przygotowanie do programu powszechnego uwłaszczenia, które też będzie polegało na koncentracji kapitału. Otóż proponuję, żeby wykorzystać w tym celu ustawę o funduszach inwestycyjnych, która weszła w życie w lutym tego roku. Ustawa ta przewiduje, że dla powstania lokalnego funduszu inwestycyjnego zamkniętego, musi zostać zorganizowane Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Może ono mieć charakter regionalny lub branżowy. Musi ono powstać jako spółka akcyjna, która zgromadzi kapitał założycielski, o dość dużej wartości – 4 milionów NPL.

        Gdybyśmy się zastanowili, kto mógłby być podmiotem, udziałowcem, jakie organizacje? Otóż istniejące banki takie zadanie są w stanie zrealizować w bardzo krótkim czasie. Ze swojego własnego kapitału zorganizują fundusze Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, które będą mieć prawo potem koncentrować kapitał.

        Mamy więc możliwość, że sami skoncentrujemy kapitał w naszej gminie, albo też damy nasze świadectwa rekompensacyjne do banku, bank będzie pośrednikiem i to on jako pośrednik będzie korzystał przede wszystkim z tego kapitału.

        Zaproponowałem więc kilka możliwych sposobów powstania Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Jednym ze sposobów jest droga branżowa. Przykladowo Okręgowe Izby Lekarskie oraz Izby Pielęgniarskie rozpatrują możliwość zorganizowania w całym kraju Medycznego Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Do tego zamysłu przymierzają się również rolnicy w ramach swojej organizacji samorządu zawodowego. Powstały właśnie Izby Rolnicze. Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Lublinie podjęło rozmowy z Izbą Rolniczą Wojewódzką w Lublinie na temat możliwości zorganizowania takiego funduszu w skali makroregionu lubelskiego. To byłaby droga branżowa, czy też samorządu branżowego, organizacji funduszu.

        Innym podmiotem, który mógłby takie Towarzystwo Inwestycyjne zakładać, są gminy. Właśnie rady gminne mogłyby podjąć odpowiednie uchwały, aby gminy mogły się złożyć na taki fundusz założycielski Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Mogłoby powstać Mazowieckie, Śląskie, Lubelskie, Małopolskie. A więc jest to organizacja funduszu poprzez samorządy lokalne, poprzez gminy. Indywidualni obywatele nie byliby w stanie takich funduszy organizować.

        Istnieje również zamysł zorganizowania takiego Funduszu z jakichś innych środków zgromadzonych siłami społecznymi. Np. gdyby Stowarzyszenia Uwłaszczeniowe czy inne organizacje pozarządowe, poprzez swoich członków na wzór lekarzy, pielęgniarek czy rolników zorganizują jakiś kapitał, to mogliby być udziałowcem tego Funduszu.

        I to jest pierwszy krok, czyli powstanie Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych o kapitale założycielskim – 4 miliony NPL. Towarzystwo jest naszym gwarantem działalności inwestycyjnej. Trzeba stać się gwarantem dla siebie i przestać liczyć, że ktoś będzie dla nas fundatorem.

        Każde Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych może powołać Fundusz Inwestycyjny zamknięty, lokalny, np. w gminie. Powstanie lokalnego Funduszu Inwestycyjnego zamkniętego jest znacznie łatwiejsze w myśl istniejących przepisów prawnych o funduszach inwestycyjnych, jeśli jest zorganizowane Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Przepisy mówią, iż musi być zgromadzone przez udziałowców Funduszu Inwestycyjnego zamkniętego, lokalnego, pół miliona NPL w gotówce, zaś pozostała część może być dodawana jako podwyższenie kapitału akcyjnego w papierach wartościowych.

        Tutaj dochodzę do sedna sprawy. Moglibyśmy świadectwa rekompensacyjne przeznaczyć na ten cel jako uzupełnienie, jako podwyższenie kapitału akcyjnego w każdej polskiej gminie. I tu już odpowiedź prosta, że ten Fundusz Inwestycyjny zamknięty lokalny, lokalnie zorganizowany, musi sobie opracować biznes–plan, który jest ściśle związany z interesami gospodarczymi swojej społeczności i będzie służyć dla jej dobra.

        Ideałem byłoby, gdyby udało się w każdej polskiej gminie zorganizować taki fundusz inwestycyjny zamknięty. Wystarczyłoby, żeby nowo wybrane Rady Gminy podjęły określone uchwały, które doprowadzą najpierw do powstania Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych poprzez złożenie się z  innymi gminami jakiegoś większego regionu, żeby w sumie uzyskać 4 miliony NPL. I żeby dalej promowały organizację lokalnego gminnego Funduszu Inwestycyjnego zamkniętego u siebie. I proszę zobaczyć, nie zważamy na nic, przygotowujemy się do skonsumowania kolejnych programów, które rząd już uchwalił, albo które są w trakcie legislacji. I nic nie jest w stanie nas zastopować. Tworzenie Funduszu Inwestycyjnego to nasza wewnętrzna sprawa, i od nas zależy, czy nam się to uda zorganizować czy nie. I to byłoby konkretne przygotowanie do uwłaszczenia pośredniego, które jest promowane w naszym programie.

        Uwłaszczenie pośrednie będzie polegało na nieodpłatnym przekazaniu bonów uwłaszczeniowych, które stanowią świadectwo legitymacyjne, znak legitymacyjny do uczestniczenia w programie. Za bony uwłaszczeniowe można nabyć nieruchomości, mieszkania lub kapitał akcyjny, czyli akcje udziały spółek, które ustawowo zostaną wniesione przez Ministerstwo Skarbu Państwa do Regionalnych Funduszy Uwłaszczeniowo–Inwestycyjnych.

        Po to są nam potrzebne lokalne Fundusze Inwestycyjne, żeby kapitał, który będzie pochodził z programu powszechnego uwłaszczenia, nie został rozproszony. Musimy zorganizować się jako polska społeczność w naszych polskich gminach, żeby ktoś nas znowu nie wyprzedził. Do tego trzeba być po prostu przygotowanym przed uchwaleniem ustawy o powszechnym uwłaszczeniu. I po to ponosimy ten wysiłek edukacyjny. Czy to dzieło wszystko nam zagwarantuje? Nikt nam niczego nie zagwarantuje na tym świecie, jeśli sobie sami nie zagwarantujemy. (– Oklaski. –) Po prostu albo sami sobie zagwarantujemy i tym samym stworzymy sobie czytelne reguły obracania się w tej nowej rzeczywistości, albo nas będą wodzić za nos, żeby po kolei, po kawałku sprzedawać za granicę. A my nawet nie będziemy tego świadomi.

        Proszę Państwa, dlaczego nie mówi się nic w prasie o programie powszechnego uwłaszczenia? Dlaczego nie słyszeliście w dziennikach, że było pierwsze czytanie ustawy o powszechnym uwłaszczeniu. Jak Wam się wydaje, dlaczego?

        Po prostu, jeśli nie będziemy świadomi tej sytuacji, to zrobią z nami, co zechcą. Proponujemy wspólną obronę. Aby bardziej zjednoczyć się, stworzyć wspólną możliwość.

        Pytanie z sali: - Jeżeli świadectwa NFI mamy powierzyć spółce z o.o., to jakie są gwarancje, że świadectwa nasze nie przepadną w momencie splajtowania spółki?
        Odpowiedź: - Jeśli gwarancją będziemy my sami, wybieramy sobie zarząd, który będziemy kontrolować, abyśmy mieli zyski. Zresztą dlaczego ktoś, komu to powierzymy, np. bank, miałby to robić lepiej?

        Muszę powiedzieć, że już odbyły się na naszym uniwersytecie szkolenia do władz statutowych Funduszy Inwestycyjnych, które chcemy zakładać. Po tych szkoleniach dosyć optymistycznie widzę tę możliwość. Zgłasza się szereg inteligentnych, uczciwych ludzi, którzy gwarantują, że będą mogli w skali kraju rozpocząć ten ruch koncentracji świadectw.

        Jeśli chodzi o świadectwa rekompensacyjne, rząd ma trudności techniczne, m. in. z emisją. Prawdopodobnie nie będzie to emisja papierów, będą to raczej zapisy elektroniczne poprzez Biura Maklerskie. Natomiast istota sprawy polega na podjęciu indywidualnych decyzji, czy chcemy sami coś razem robić, coś wspólnego, czy też poszukać jakiegoś pośrednika, komu się to powierzy.

        Wiadomo jest, że pośrednik zawsze na tym zarobi, natomiast ten, kto świadectwo im odda, będzie miał z tego mało. Taka jest prawda świata, w którym się obracamy. Jeśli państwo już mieli kiedyś do czynienia z jakimś pośrednikiem, to nie wymaga komentarza.

        Tyle, jeśli chodzi o konieczność przygotowania nas samych do skonsumowania samego programu. Oczywiście, nie chcę, żeby to zabrzmiało zbyt optymistycznie. Program powszechnego uwłaszczenia dopiero rozpoczął się. Ustawa jest dopiero po pierwszym czytaniu.

        W Sejmie linia podziału nie idzie wcale pomiędzy ugrupowaniami politycznymi. Mnie się wydaje, że ta linia podziału biegnie między tymi, którym wystarcza, że sami już się urządzili, i tymi, którzy mają jakiś kontakt z pozostałą częścią społeczeństwa, która niewiele zarabia, która do niczego nie doszła wcale nie dlatego, że pracuje nieuczciwie, ale że pracuje np. na uniwersytecie, czy w służbie zdrowia. Proszę zobaczyć, jak wyglądają teraz nasi pracownicy naukowi, kto chce teraz zostać naukowcem na uniwersytecie jako asystent? Nikt. Dlaczego? Bo nasi absolwenci dostaną pracę w firmach prywatnych zarabiając trzy razy więcej niż to, co dostaliby jako asystenci. No więc kto zostanie? Zwłaszcza mężczyzna, jeśli chce się ożenić? Jak długo taki stan rzeczy może się utrzymywać? Ta rzeczywistość musi się jakoś radykalnie zmienić.

        Program powszechnego uwłaszczenia daje jakąś szansę. Moim zdaniem jest to ostatnia szansa. Zarys programu powszechnego uwłaszczenia w postaci ustawy–matki jest pierwszą ustawą, ale nie ostatnią. Jest to najważniejsza ustawa. Dlaczego? Otóż dlatego, że jej przegłosowanie w Sejmie zamyka możliwość nie kontrolowanej prywatyzacji polskich przedsiębiorstw. Na Ministra Skarbu nakłada ona obowiązek utworzenia Regionalnych Funduszy Uwłaszczeniowo–Inwestycyjnych w trzy miesiące po wejściu w życie ustawy.

        Pytanie z sali: - Na uwłaszczenie przewiduje się majątek o wartości około 40 mld złotych. Czy realizowana wyprzedaż nie zmniejszy tej kwoty, zanim ustawa wejdzie w życie?
        Odpowiedź: - Muszą powstać regionalne fundusze z polskich spółek, fabryk, których właścicielem jest Skarb Państwa.           Musi być podjęta polityczna decyzja, które przedsiębiorstwa, jaki procent kapitału akcyjnego, na jaki cel, na jaki program ma być przeznaczony. Dopóty, dopóki ta uchwała jest tylko projektem, nikt na te zasady nie zważa. Chciałbym, aby Państwo zdawali sobie sprawę z grozy sytuacji. Społeczeństwo wychowane w innym systemie, nie zdaje sobie sprawy, czym jest własność. Tymczasem, moim zdaniem, prywatyzacja nie jest kontrolowana. Nikt nie panuje nad polską prywatyzacją.

        Mogę Państwa zapewnić, że w Ministerstwie Skarbu nie ma takich, którzy panowaliby nad prywatyzacją. Po prostu ministerstwo rozrosło się i nie ma tam kontroli nad przebiegiem, nad kolejnymi etapami prywatyzacji. Stąd też, jedyną drogą, próbą postawienia tamy wobec prywatyzacji jest uchwalenie tej ustawy. Może da się do tego doprowadzić we wrześniu.

        Zresztą muszę powiedzieć, że próby storpedowania prac legislacyjnych nad tą ustawą istnieją na każdym kroku podejmowane są z  każdej strony, czasem ze strony najmniej spodziewanej. Przykład Państwu podam – postanowiono przekazać projekt ustawy o zasadach powszechnego uwłaszczenia do ... dwóch Komisji! Nie wiem po co do dwóch, ale przegłosowano ten projekt do Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji, co nie budzi żadnego zdziwienia, ponieważ ta komisja została do tego celu specjalnie powołana. Przekazano go również do Komisji Finansów Publicznych. Jest to typowy przykład mieszania dwóch pojęć: Skarbu Państwa oraz Finansów Publicznych, która nie ma ze sprawą nic wspólnego. Są to różne kategorie kapitałowe. Inne nawet sensy pojęciowe. Ja to widzę we wszystkich ustawach. Również w ustawie budżetowej ma miejsce mieszanie tych dwóch pojęć.

        Proszę Państwa, co dotychczas się proponuje? Co się proponuje jako wizję przekształceń gospodarczych? Proponuje się prywatyzację jako jedyny sposób uzdrowienia finansów publicznych. Proszę państwa, to tak jakby ktoś miał mieszkanie, którego rodzina żyje z zarobku tylko ojca, i nagle ktoś z decydujących w tej rodzinie doszedł do wniosku, że takim doskonałym pomysłem na poprawę sytuacji jest sprzedawanie po kolei mebli z domu. Więc na tym ma polegać ta gospodarka domowa. To jest analogia do programu prywatyzacji.

        Stąd też uchwalenie ustawy o zasadach realizacji programu powszechnego uwłaszczenia ma przerwać niekontrolowaną prywatyzację, aby przynajmniej trochę z tego wziąć i przeznaczyć na program uwłaszczeniowy. Potrzebne jest poparcie tego programu. Ten program uzyskuje coraz więcej zwolenników w różnych ugrupowaniach politycznych. Pozwoliłem sobie na sali sejmowej powiedzieć, że niezależnie od tego, jakiej opcji politycznej jest poseł, musi zatroszczyć się o los przeciętnego polskiego obywatela, który nie ma żadnej przyszłości. Program powszechnego uwłaszczenia jest programem dla tego obywatela.

        Oczywiście zakładamy, że zostanie szybko uchwalona ustawa o regionalnych Funduszach Uwłaszczeniowo–Inwestycyjnych, które zaproponują, jakie składniki mają tworzyć bony uwłaszczeniowe, skąd je można nabyć.

        Pytanie z sali: - Jaka jest możliwość zatrzymania wyprzedaży majątku przez państwo?
        Odpowiedź: - Chcę Państwu powiedzieć, że naszą taktyką jest stopniowość. Najpierw weźmiemy spółdzielczą własność oraz grunty dzierżawy wieczyste. Znają Państwo rezolucję Bundestagu w tej sprawie. Zgodnie z nową ustawą, z mocy prawa, wszystkie dzierżawy wieczyste na Ziemiach Zachodnich zostają przekształcane we własność. Mielibyśmy w ten sposób uregulowane prawo własności co do części majątku. Później możemy proponować dalsze ustawy, ale już w bardziej sprzyjającym klimacie politycznym. Mamy nadzieję, że przełamaliśmy złą passę, ponieważ nikt nie wierzył w  Parlamencie, że taka ustawa się w ogóle pojawi w tym roku. Wywołała ona olbrzymie reperkusje. Nie dopuszczano jej przez pięć tygodni do pierwszego czytania, pomimo tego, że była w Lasce Marszałkowskiej i miała podpisy 110 posłów, którzy domagali się wprowadzenia do pierwszego czytania. Zdumienie było duże, bo jakoś udało nam się te ustawę w takim kształcie wprowadzić do Laski Marszałkowskiej.

        Był to pierwszy krok zrobiony w kierunku powszechnego uwłaszczenia.

        - Czy w ustawie o Prokuratorii Generalnej nie powinna być mowa o całym okresie wyprzedaży, a nie tylko sześciu miesiącach?
        - Każdy będzie mógł złożyć wniosek do Prokuratorii Generalnej w konkretnych sprawach. Szczególnie mogą to robić stowarzyszenia. Wszystko będzie zależało od woli Państwa. Podane w  projekcie sześć miesięcy dotyczy spraw, które są w toku, i w tym właśnie okresie muszą być zgłoszone. Natomiast wszystkie pozostałe sprawy można zgłaszać zawsze.

        - Co z reprywatyzacją?
        - Reprywatyzacja jest częścią programu uwłaszczeniowego. Można powiedzieć więcej: nie będzie żadnej reprywatyzacji, jeśli nie będzie powszechnego uwłaszczenia. W naszym programie została na to przeznaczona część kapitału uwłaszczeniowego.

        - Czy program uwłaszczenia obejmie także działki pracownicze?
        - Rozważamy możliwość uwłaszczenia tymi działkami. Jest o tym wspomniane w projekcie ustawy.

        - Czy są zgodne z prawem praktyki sprzedaży domu, w którym mieszkają ludzie oraz przystępowanie nowego właściciela do rozbiórki dachu, jakby nikt tam nie mieszkał?
        - Jest to rzecz niesłychana. Społeczność dzielnicy powinna solidarnie przeciwstawić się takiemu egzekwowaniu prawa. Najlepszą obroną jest aktywność zainteresowanych. Zgodnie z prawem można wiele zdziałać.

        - Czy ma Pan świadomość, że ustawa uwłaszczeniowa przekreśla misterny plan Zachodu przejęcia Polski jako łup po komuniźmie, w którym niekontrolowana prywatyzacja nie jest błędem, lecz konsekwentną realizacją tego planu?           Czy po tej ustawie Niemcy dalej będą rzecznikiem naszego wejścia do Unii Europejskiej?
        - Nie rozumiem, dlaczego Niemcy mieliby mieć cokolwiek do powiedzenia w kwestiach wewnętrznych naszego państwa. Dlaczego my, mielibyśmy interesować się tym, co o uwłaszczeniu sądzą Niemcy? Skoro oni, ani żaden z krajów za nas tego nie zrobi. Uwłaszczenie i koncentracja kapitału polskiego jest metodą na podjęcie partnerskich stosunków gospodarczych z krajami Zachodu. Jeśteśmy zainteresowani współpracą z obcym kapitałem, ale nie ma współpracy bogatego z rzuconym na kolana. Nasz kraj reprezentuje taki potencjał, że to my powinniśmy operować kapitałem na rynkach obcych. Jest to kwestia tylko jego koncentracji.

        - Czy omawiana ustawa dotyczyć będzie także rekompensaty za mienie zabużańskie?
        - Sprawą tą zajmuje się ustawa o reprywatyzacji, przygotowywana przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Tak podzieliliśmy się rolami - wymienione ministerstwo przygotowuje reprywatyzację, a posłowie ustawę o uwłaszczeniu i Prokuratorii Generalnej.

        - Czy przy konstrukcji funduszu emerytalnego nie należałoby wykorzystać wartości takich potentatów jak Telekomunikacja, Enegetyka Miedź i Banki, które według innych są przewidziane do sprzedaży, znów za grosze?
        - Proponowaliśmy włączenie do programu funduszy emerytalnych, ale ustawa o funduszach emerytalnych została przeprowadzona wcześniej od uwłaszczenia. Jednak obejmuje ona tylko urodzonych po 1949 roku. W tej sytuacji zaproponowaliśmy, aby ci, którzy skorzystają z funduszy emerytalnych, na które ma pójść 50% majątku, zostali wyłączeni z uwłaszczenia. Z kolei uwłaszczenie odbywać się będzie za pomocą bonów uwłaszczeniowych, które możemy przeznaczyć na fundusz emerytalny.

        - Dlaczego mieszkańcy kwaterunkowych mieszkań zostali wyłączeni z uwłaszczenia bezpośredniego?
        - W Sejmie jest bardzo silna grupa posłów samorządowych, którzy nie rozumieją dobrze naszego programu i byliby przeciwni jednakowemu potraktowaniu mieszkań spółdzielczych i kwaterunkowych. Dlatego mieszkaniami kwaterunkowymi chcemy zająć się w późniejszej ustawie. Może będą bardziej sprzyjające warunki. Natomiast użytkowanie wieczyste mocą obecnej ustawy zmienia się we własność.

        - Ustawowe nadanie organom spółdzielni mieszkaniowych praw właścicielskich do własnościowych mieszkań spółdzielczych jest ustawowym wywłaszczeniem członków spółdzielni, naruszającym ich prawa człowieka (patrz Konwencja Międzynarodowa). Jedyną naprawą tego błędu jest unieważnienie tego przepisu, a nie włączenie sprawy do ustawy uwłaszczeniowej. Jak Pan to ocenia?
        - Jest to nieporozumienie. Nasze prawo spółdzielcze jest mało kompatybilne z prawem innych krajów, a nawet polskim prawem przedwojennym. Natomiast nasza ustawa właśnie ten stan naprawia, przekazując mieszkania spółdzielcom, a nie organom spółdzielni.

        - W 1997 r. otrzymałam z ZUS-u informację, że przysługuje mi 3000 bonów rekompensacyjnych. Byłam nauczycielką ze skromną pensją. Czy obecnie mogłabym tymi bonami dysponować i przeznaczyć je np. na wykup mieszkania w tym roku?
        - W przepisach wykonawczych przewidujemy taką możliwość.

        - Czy nie uważa Pan, że w pierwszej kolejności należy dokonać wyceny majątku samorządu i   następnie na szczeblu gmin zorganizować koncentrację kapitału? Czy w związku z tym nie jest konieczne powszechne uczestnictwo w wyborach samorządowych i stworzenie dla wyborców struktur niezależnych od skompromitowanych partii politycznych, aby wszyscy mogli głosować?
        - Uważam dokładnie tak, jak było sformułowane w zapytaniu. Partie polityczne według mnie w  Polsce nie zaistniały i nie mają programu. Również AWS nie jest nawet partią, tylko porozumieniem ugrupowań. Więc idea koalicji kandydatów niezależnych w społecznościach lokalnych jest sprawą podstawową. Polskie gminy będą odgrywały istotną rolę. Tu winna następować koncentracja gminnego kapitału. Jest to formuła budowania dobra wspólnego trochę na innych zasadach, odpowiadających wymogom gospodarki rynkowej. Gmina musi bronić suwerenności gospodarczej naszego kraju. Weźcie to Państwo pod uwagę, typując kandydatów do samorządów.

        Po zakończeniu spotkania uchwalono dwie rezolucje:
        1. Rezolucję zgłoszoną przez Antoniego Hedę-"Szarego" w sprawie obrony krzyży.
        2. Rezolucję wynikającą z przebiegu spotkania.

        Spotkanie zakończono odśpiewaniem "Roty".
        Pierwsze zgłoszenie nowej zwrotki do hymnu Stowarzyszenia:

Jak długo polska własność
na polskiej ziemi trwa,
jak długo sprawiedliwość
ostoję w sercu ma,

        Refren: Stać będzie kraj nasz cały
                    stać będzie Piastów gród,
                    zwycięży Orzeł Biały,
                    zwycięży Polski Lud.

Tekst autoryzowany.
Warszawa – Wola - Bemowo, dn. 11.07.1998 r.

LIST OTWARTY DO PARLAMENTARZYSTÓW POLSKICH
uchwalony na spotkaniu z Posłem Profesorem Adamem Bielą
11 lipca 1998 r. w Warszawie, ul. Chłodna 9,
zorganizowanym przez Stowarzyszenie Patriotyczne "Wola-Bemowo"
i Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Zamościu

Do Polskich Parlamentarzystów!

        My, uczestnicy spotkania z Posłem Adamem Bielą, zwracamy się do Państwa z następującym apelem.

        Powszechne uwłaszczenie jest najważniejszym zadaniem stojącym przed Polską i ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi celami. Własność powszechna jest prawem naturalnym i daje początek wszelkim prawom stanowionym. Bez uwłaszczenia społeczeństwa, całe prawo konstruowane jest na daremno i będzie musiało być tworzone od nowa po uwłaszczeniu.

        Tylko uwłaszczone społeczeństwo jest podmiotem tworzonych praw, ponieważ tworzy je dla siebie. Ustrój społeczeństwa uwłaszczonego odpowiada godności człowieka.

        Natomiast obecny ustrój oligarchiczny, w którym społeczeństwo jest przedmiotem, a nie podmiotem prawa, nie jest oparty na prawie naturalnym. Uzurpatorskie prawa tego ustroju sztucznie podtrzymują niedemokratyczny system niesprawiedliwości, dominacji człowieka nad człowiekiem, zastoju gospodarczego i intelektualnego. Są źródłem niepokoju społecznego i prowadzą do rewolucji.

        Aby żyć, trzeba pracować. Dlatego sprzedać swój zakład pracy i ziemię, oznacza uzależnić swoje życie od nowego właściciela. Gdy cała gospodarka zostanie sprzedana, niewola obejmie całe społeczeństwo. Wyprzedaż zakładów pracy i ziemi to przede wszystkim handel ludźmi!

        W kategoriach wiary, jest to najcięższy grzech przeciwko człowiekowi. W kategoriach prawa, jest to największe przestępstwo. Nie można zbudować ładu i rozwoju społecznego na przestępstwie.

        Już dość wmawiania nam, że musimy sprzedać majątek, aby zapewnić emerytury, pensje dla sfery budżetowej i umożliwić integrację z Unią Europejską. Który to emeryt chce dostać pieniądze, uzyskane ze sprzedaży w niewolę jego dzieci i wnuków?

        Polscy Parlamentarzyści! Apelujemy do Waszego rozsądku! Wybraliśmy Was niedawno. Wielu z Was nie zostało jeszcze zniewolonych. Jeszcze możecie wybrać dobro. Ratujcie gospodarkę, demokrację, wolność i swoje dusze!

        Rząd, który nie stawił się na debatę uwłaszczeniową, zademonstrował, że do społeczeństwa polskiego nie należy.

        Parlament, który sprzedaje społeczeństwo w niewolę, przestaje być jego reprezentacją.

Uczestnicy Spotkania

O Ś W I A D C Z E N I E
zebrania publicznego,zorganizowanego w dniu 11 lipca 1998 roku
w Kościele Św. Andrzeja przy ul Chłodnej w Warszawie
przez Stowarzyszenie Patriotyczne Wola - Bemowo

Legendarny dowódca oddziałów partyzanckich w czasie ostatniej wojny i po jej zakończeniu płk Antoni Heda – Szary - z upoważnienia Światowej Federacji Polskich Kombatantów, Federacji, która zrzesza 30 organizacji kombatanckich - w numerze 15/1998 r. “Westerplatte” zamieścił oświadczenie pt. “U L T I M A T U M dla szowinistów i rasistów - rabinów żydowskich!”. Oto i jego pełna treść:

“U L T I M A T U M
dla szowinistów i rasistów - rabinów żydowskich!

Rodacy! Weterani I- szej i II -giej wojny światowej, kombatanci! Dla pamięci bohaterów poległych za Ojczyznę! Dla pamięci bohaterów cierpiących za Ojczyznę! Dla pamięci pomordowanych w Katyniu, Oświęcimiu i na Sybirze, my, żołnierze polscy, mówimy “nie! szowinizmowi i rasizmowi żydowskiemu reprezentowanemu i głoszonemu przez wielu rabinów żydowskich oraz mass - media znajdujące się w rękach żydowskich, na czele z Gazetą Wyborczą i Tygodnikiem Powszechnym!
Rodacy!
Robotnicy Polscy! Rolnicy Polscy! Inteligencjo Polska! W trosce o przyszłe pokolenia Polaków, my Polacy żyjący na przełomie XX i XXI wieku, musimy, jeśli nie chcemy by nasze dzieci i wnuki, stały się niewolnikami innych narodów, musimy wypowiedzieć totalną i bezpardonową wojnę wszelkiemu rasizmowi, wszelkiemu szowinizmowi, w tym także musimy wypowiedzieć totalna wojnę rasizmowi i szowinizmowi żydowskiemu, którego to rasizmu Polacy doznali wielokrotnie, lecz najokrutniej po 17 IX 1939 roku, kiedy to Żydzi - bolszewicy okupujący Rosję wraz z Niemcami hitlerowskimi napadły na Polskę i - już wspólnie wymordowali bądź deportowali z Polski miliony Polaków; o tej zbrodni Polakom nie wolno zapomnieć, nigdy! Pamiętajmy, to Żydzi -bolszewicy (Beria, Kaganowicz, etc.) odpowiedzialni są za Katyń!
Rodacy!
Górnicy i Stoczniowcy! Bezrobotni i bezdomni! Polacy wyrzucani z mieszkań przez okupanta żydowskiego, my, żołnierze polscy, wypowiadamy totalną wojnę zbrodniczej, szalbierczej antypolskiej polityce rządów KOR-o-okrągłostołowych, które to rządy poczynając od rządu Mazowieckiego (1990 r.) a kończąc na rządach premiera Buzka (1998) są rządami żydowskimi. Żydem - Mazowiecki! Balcerowicz! Geremek! Suchocka! Kwaśniewski! Borowski! Kto jest kim w kolejnych rządach pisze szczegółowo w swej ulotce jeden z polskich bohaterów - Świtoń! A jeśli tak - to podobnie, jak to było w czasie zaborów i ostatniej wojny światowej - Polacy nie mogą uznawać tych rządów, jako rządów polskich, gdyż rządy te nie działały i nie działają w interesie polskiej racji stanu - innymi słowy - rządy KOR-o-okragłostołowe są tu w Polsce jedynie rezydenturą Światowej Żydowskiej Międzynarodówki Kapitałowo-Bankowej.
Rodacy! Katolicy!
Okupant żydowski zniszczył polskie rolnictwo i polski przemysł! Rodacy! Katolicy! Okupant żydowski zniszczył polską kulturę i polską naukę! Rodacy! Katolicy! Okupant żydowski niszczy polskie górnictwo! Rodacy! Katolicy! Okupant żydowski wyniszcza Polskę! Czy tego nie widzicie?
Rodacy! Katolicy!
Okupant żydowski zniszczyć chce Polskę katolicką! I to jest ten cel nadrzędny, który stawia sobie na przełomie XX i XXI wieku światowa diaspora Żydów, w tym i ta mieszkająca w Polsce; dlatego też my, żołnierze polscy, którzy doznaliśmy na sobie rasizmu i szowinizmu żydowskiego, aż za dobrze wiemy, że próba usunięcia Krzyża z Oświęcimia jest dopiero początkiem prześladowań katolików w Polsce przez okupanta żydowskiego, szykującego się do totalnego przejęcia władzy w Polsce i uczynienia z Polaków najtańszej siły roboczej w Europie.
Dlatego
, my żołnierze polscy, ostrzegamy zarówno rezydenturę żydowską Międzynarodówki Kapitałowo - Bankowej - rząd premiera Buzka, jak i szowinistów i rasistów - rabinów żydowskich oraz ich wyznawców, że każda próba targnięcia się na nasz symbol - KRZYŻ - spotka się z natychmiastową ripostą; i - jeśli Żydzi szowiniści i rasiści chcą wojny religijnej w Polsce - to tę wojnę religijną będą mieli ze wszystkimi jej następstwami, tak nam dopomóż Bóg!
Polki i Polacy! Katolicy!
Żydzi założyli “Wspólny Komitet Katolicko -Żydowski”, aby móc tym skuteczniej niszczyć - od środka - religię katolicką, aby móc kierować katolickim życiem religijnym i społecznym, aby z pomocą religii katolickiej móc szybciej i skuteczniej skolonizować Polskę, Europę i Świat!
Polki i Polacy! Katolicy!
Wspólny Komitet Katolicko -Żydowski” na przełomie XX i XXI ma do wypełniania wobec Polski, Europy i Świata takie same cele, jakie Międzynarodowe Żydostwo stawiało po rewolucji bolszewickiej w Rosji (1917 r.) KOMINTERNOWI i Międzynarodówce Komunistycznej, dlatego nie dziwimy się, gdy w 1989 r. ten-że “Komitet” domaga się przeniesienia oświęcimskiego Krzyża “w inne, odpowiednie miejsce”. Dla bolszewików Krzyże także stały w “nieodpowiednich miejscach”, dlatego niszczyli Krzyże!
My, żołnierze polscy,
oświadczamy, Krzyż Oświęcimski (jak i każdy inny Krzyż) stoi w “odpowiednim miejscu - a w odpowiednim dlatego, bo to ziemia polska a nie żydowska, a jeśli tak - to żaden szowinista czy rasista żydowski w rodzaju rabina Goeffry Wigodera (przew. Rady Żydów Izraelskich) czy jakiś inny rabin, chociażby Weiss - nie ma prawa decydowania o tym, gdzie ma stać Krzyż! A gdzie stać nie może! Potrafimy obronić i Krzyż i Polskę! Tak nam dopomóż Bóg!

z up. Światowej Federacji Polskich Kombatantów
PŁK REZ ANTONI HEDA – SZARY”

1. Zebrani popierając w pełni oświadczenie Światowej Federacji Polskich Kombatantów apelują do biskupów polskich, żeby idąc za głosem Ojca Świętego Jana Pawła oraz tych Polaków, którzy, jak płk Antoni Heda - Szary całe swe życie poświęcili w obronie i - Polski i - wiary katolickiej, wiary, której najważniejszym symbolem religijnym jest właśnie Krzyż - w sposób jasny i zdecydowany bronili owej relikwii - “Krzyża” i, żeby biskupi oraz wszyscy polscy kapłani - potępili każdego, kto chce usunąć ową relikwię Wiary milionów i Nadziei milionów – a ową Wiarą i nadzieją milionów Polaków katolików i w ogóle Chrześcijan jest Krzyż z tzw. “Zwirowni” w obozie koncentracyjnym Auschwitz w Oświęcimiu! Krzyż z tzw. “Zwirowni” to Wiara bezgraniczna Polaków w zwycięstwo nad Imperium Zła! Krzyż z tzw. “Zwirowni” to symbol przetrwania Polski katolickiej!
2. Zebrani popierając w pełni oświadczenie Światowej Federacji Polskich Kombatantów apelują do biskupa bielskiego Rakoczego, żeby w żadnej mierze nie dał się ani zastraszyć, ani przekupić przez Światową Diasporę Żydowską, która w lipcu br. zaprosiła Go do Nowego Jorku, by wymusić na Nim usunięcie Krzyża z tzw. “Zwirowni” w obozie koncentracyjnym Auschwitz w Oświęcimiu,
3. Zebrani popierając w pełni tych wszystkich Polaków-Katolików, którzy zdecydowani są bronić Krzyża aż do Jego pełnego zwycięstwa – przesyłają na ręce wielkiego obrońcy Polski i religii katolickiej - Kazimierza Świtonia wyrazy solidarności i zaufania wierząc, że Prawda w końcu zatriumfuje nad żydowską nietolerancją religijną, żydowskim fanatyzmem religijnym, żydowskim warcholstwem i rasizmem!

TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG

ABY
    POLSKA
        BYŁA
            POLSKĄ

                                Kardynał Wyszyński

Poprzednia stronaPełny ekran