L

Za biuletynem Woli i Bemowa “Nasza Nadzieja” Nr 3 z 1997.01.30.:

HOLOCAUST NARODU JUŻ ROZPOCZĘTY?

        Jak w "białych rękawiczkach" wykonać dyrektywy obniżenia populacji Polaków do 15 mln? Pozbawić ich lecznictwa. Przedstawiamy niżej, jakie metody już wprowadzono i jak je odwrócić.
        W oficjalnym procesie prywatyzacji i restrukturyzacji skutecznym chwytem propagandowym jest, że pracownicy budżetu, w szczególności służba zdrowia, żyją z cudzych podatków, sami nic nie produkując. Jak można im pomagać, kiedy są pilniejsze sprawy, gospodarcze. W efekcie służba zdrowia stała się najbiedniejszą warstwą społeczną. Prócz głębokiej frustracji pojawia się w tej warstwie niemożność sprostania prawom rynku kapitałowego. Przymus ekonomiczny okazuje się być czynnikiem rujnującym zasadność pracy tej służby.
        W okresie rodzącej się "Solidarności" rozumiano, że lekarze strajkować nie powinni i trzeba za nich walczyć dla wspólnej sprawy. Obecnie takie poparcie oznaczałoby utratę pracy w wielu zagrożonych upadłością przedsiębiorstwach i nie tylko tam. Z kolei strajk jest prawnie zastrzeżony dla organizacji związkowych. Tak więc Naczelna Izba Lekarska może tylko poprzeć żądania strajkujących lekarzy, i to jedynie w granicach deontologii (etyki) lekarskiej. Wykorzystała to propaganda i żądania ekonomiczne przedstawia jako polityczne. Te pierwsze, wobec lekceważenia przez rząd, stają się rzeczywiście drugimi, antyrządowymi. Nie traktując Izby Lekarskiej jako samorządu środowiska, popeerelowski rząd nie nawiązał z nią współpracy w planowaniu budżetu. Zapadały więc decyzje rujnujące kondycję finansową szpitali, lecznictwa otwartego i w końcu także pacjenta, obywatela RP.
        W każdym przypadku problem dotyczy również rosnącej grupy ludzi, którzy tracą pracę i ich zdrowia nie chroni prawo, podporządkowane jedynie rynkowi. Czym obecna władza różni się od władzy pierwszej zimy stanu wojennego? Wtedy zginęło dziewięciu górników, teraz zamarzło 60 osób.
               Zamierzony brak jakiejkolwiek rządowej kontroli doprowadził do:
# zakupów sprzętu medycznego nie najpierwszej potrzeby, ale za to zgodnych z racjami umów finansowych;
# wyprzedania aptek ludziom spoza środowiska fachowego, a więc przekształcenia ich w placówki handlowe, obliczone na maksymalny zysk, z prawem do wysokiej marży;
# załamania krajowego przemysłu farmaceutycznego, wypieranego przez ekspansywną i uprzywilejowaną przez polskie przepisy podaż zagraniczną;
# zaniku kontroli leków wskutek zamknięcia jedynego Laboratorium Analitycznego, przekształconego w aptekę.
        W rezultacie tej niszczącej budżet polityki, prowadzącej do zadłużenia szpitali, upadania przychodni i zakładów opiekuńczych, obserwujemy jednocześnie powstawanie licznych, dochodowych aptek, niemal na każdej ulicy.
        Brak kontroli wydawania recept bezpłatnych dla inwalidów wojennych lub tzw. recept "zielonych" spowodował szybki wzrost ilości uprawnionych do tych świadczeń.
        Wyjściem z sytuacji miała być Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (projekt z dn. 29.10.1992.). Po pięciu latach nic w tej mierze nie zmieniło się poza narastającym zadłużeniem. Ustawa przyjęta przez Sejm w grudniu ub.r., uzupełniona o poprawki Senatu, ma według założeń Min. Żochowskiego obowiązywać od 1999 r. Czy jednak stać nas w chwili obecnej na budowanie nowych struktur administracyjnych z zachowaniem dotychczasowych, nie sprawdzających się?
        O słuszności niniejszych uwag świadczy spadek zaufania społecznego wobec państwowej służby zdrowia z 54% parę lat temu do 40% obecnie. Konieczne jest zatem:
# skoordynowanie lecznictwa państwowego i prywatnego;
# uporządkowanie gospodarki finansowej Ministerstwa ZiOS z ewentualnym przeorganizowaniem w kasy chorych, które muszą dotować budżet służby zdrowia;
# podjęcie współpracy powyższych instytucji z Naczelną Izbą Lekarską, Izbą Pielęgniarską i związkami zawodowymi pracowników służby zdrowia. Organizacje te powinny w sposób prawny decydować o gospodarce finansowej resortu;
# Izby Lekarskie muszą stać się pełnoprawnym organem samorządu środowiska lekarskiego, a nie jedynie formą nadzoru. Ich rolą jest zarówno koordynacja pracy służby zdrowia oraz ochrona prawna i ekonomiczna tego środowiska.
        Realizacja tych propozycji przyczynić się może do odbudowania zaufania społecznego wobec środowiska lekarskiego i całej służby zdrowia, a przede wszystkim stworzy warunki do zgodnego z prawem, a także z poczuciem godności ludzkiej i zawodowej, pełnienia obowiązków codziennej pracy dla społeczeństwa.

Poprzednia stronaPełny ekran