WYBORY PREZYDENCKIE

 

2010

 

WYBORCOM KU ROZWADZE

 

1.    Czy są to wybory powszechne? Środki masowego przekazu złowrogo milczą na ten temat, a 5 lat temu bardzo nagłaśniały właśnie taki charakter wyborów.

Jeśli nie są one powszechne, to po co na nie chodzić. Żadnego programu nie można zrealizować, jeżeli wybrany nie pochodzi z wyborów powszechnych.

 

2.    Czy może ktoś wytłumaczyć dlaczego orędzie p.o. prezydenta Bronisława Komorowskiego było znane w środkach masowego przekazu /m.in. w Internecie, godz. 5.57 dnia 10 kwietnia 2010 roku/ na kilka godzin przed katastrofą ze stwierdzeniem, że wszyscy zginęli. To rejestruje światowy system internetowy sam i tego sfałszować nie można. Potem to ginęło z głównych portali zagranicznych /czy cenzura?/, ale liczne mniejsze zapewne do tej pory tę informację posiadają. Jeżeli to było przygotowywane, to jaki to ma wpływ na obecne wybory prezydenckie ?

 

Polskie ofiary niemieckiego obozu w Konstantynowie Łódzkim

Lager in Konstantynów

1940-1943

Krótka historia obozu niemieckiego w Konstantynowie Łódzkim - „Lager in Konstantynów" został założony 5 stycznia 1940 r. przez Niemców. Więzieni w nim Polacy pochodzili przede wszystkim z Wielkopolski. Niemcy, oprócz masowych publicznych mordów, wyrzucali Polaków nocą z ich wiosek, miast i miasteczek obsadzając te tereny Niemcami. Tak powstała nowa forma rugów, stosowana przez 123 lata. Wyrzucanych Polaków (rodziny trzypokoleniowe) umieszczano w niemieckim obozie w Konstantynowie Łódzkim, ul. Łódzka 27.

Od 5 stycznia 1940 r. do kwietnia 1941 r. pobyt w obozie wyrzucanych polskich rodzin był względnie krótki, gdyż transportowano je do tzw. Generalnego Gubernatorstwa. Od kwietnia 1941 r. transporty do GG wstrzymano, a Polaków przebywających w obozie zamknięto na nieokreślony czas bez kontaktu z zewnątrz.

Warunki obozu nie były dostosowane do więzienia tysięcy Polaków. Na osobę przeznaczono powierzchnię 50 cm2 kwadratowych. Ogromne hale: zimą, nieogrzewane, okna bez możliwości otwierania, brak kanalizacji, wody bieżącej, opieki lekarza, braku leków, podstawkowej higieny (jedna latryna), głodowe racje żywnościowe, spanie na gołej podłodze, na cemencie, z odrobiną słomy (sieczka) - zbiornik robactwa. Były to typowe warunki ludobójstwa Polaków.

Tak została zaplanowana przez Niemców zagłada Narodu Polskiego. Choroby: żołądkowe, jelitowe, nerek, uszu, zapalenie opon mózgowych, gruźlica, szkarlatyna, biegunki i dur brzuszny były powszechne.

Po jednej z masowej epidemii Niemcy, żeby zatuszować swoje ludobójstwo na Polakach przed opinią publiczną, od strony ulicy wykonali dodatkowe ogrodzenie ze sztachet o wysokości około 2 metrów, a okna zamalowali białą farbą, której ślady są widoczne do dzisiaj. Natomiast od strony pól był płot z drutu kolczastego i wartownicy z karabinami.

Do obozu przyjeżdżały niemieckie komisje, które kwalifikowały dzieci polskie po ukończeniu 14 roku życia na przymusowe roboty do Niemiec. Śmiertelność i wywóz dzieci polskich zmniejszał stan osobowy więźniów. W ten sposób Niemcy wygospodarowali wolną halę, na której zorganizowali pracę dla nieletnich i starców przy produkcji butów ze słomy dla żołnierzy niemieckich walczących na froncie wschodnim.

Według IPN obóz niemiecki w Konstantynowie Łódzkim „Lager in Konstantynów" dla Polaków trwał od 5.01.1940 r. do 16.08.1943 r. Był jednym z najcięższych obozów niemieckich, wg IPN - GKBZNpNP w którym zginęło najwięcej polskich dzieci i starców, zamęczonych głodową śmiercią. Więźniowie przebywali w nim ponad dwa lata, w nieludzkich, zbrodniczych warunkach, co zostało potwierdzone śledztwem prowadzonym przez Główną Komisję do Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce.

                                            Społeczny Komitet budowy Pomnika Polskich Ofiar

Niemieckiego Obozu w Konstantynowie Łódzkim

Opracowała: Marianna Grynia

Tekst tablicy został skonsultowany z byłymi współwięźniami

Konstantynów Łódzki

Data otwarcia: dnia 22.V.2010 r.

Uwaga:

Dnia 4.08.2009 r. tekst ten został przekazany do Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi, Wydział Społeczny.

*Społeczny Komitet budowy Pomnika Polskich Ofiar Niemieckiego Obozu w Konstantynowie Łódzkim jednocześnie informuje, że od 1941 do 1943 roku Niemiecki Obóz w Konstantynowie Łódzkim miał charakter stacjonarny i eksterminacyjny.

 

 

JAK  CHCIELIBYŚMY ZORGANIZOWAĆ PAŃSTWO?

PRZYCZYNEK DO TEORII JEGO ORGANIZACJI

 

Państwo jest najwyższą formą organizacji społeczeństwa, jaka może zapewnić rozwój, sprawiedliwość i spokój społeczny. Z wieloletnich studiów makroekonomicznych, historycznych i społecznych prowadzonych przez STOWARZYSZENIE wynikają podstawy teorii, które przedstawiają się następująco.

Aby jakikolwiek organizm społeczny, w tym państwo, mógł istnieć, musi być oparty na równowadze sił. Najważniejszym elementem siły z punktu widzenia makroekonomii jest ilość własności w ręku każdego obywatela. Społeczeństwo jest w równowadze, jeśli wszyscy obywatele są ze sobą w równowadze pod względem własności. Jeżeli obywatele posiadają dobra, są wobec siebie równouprawnieni, są dla siebie partnerami, a państwo, jako organizacja wszystkich obywateli, jest ich własną organizacją. Oni też decydują o wszystkim w tej organizacji.

Jednym ze wskaźników stopnia podmiotowości obywateli jest wysokość budżetu państwa. W im większym stopniu obywatele są gospodarzami państwa, tym budżet jest mniejszy, ale zawsze taki, jaki zapewni zaspokojenie niezbędnych potrzeb takich jak: służba zdrowia, nauka, oświata, drogi, koleje itd. Jest tak, ponieważ to obywatele decydują, jaką część swoich dochodów oddadzą do budżetu. Jeśli groziłaby agresja obcego państwa, obywatele byliby zainteresowani, by doraźnie utworzyć bardzo duży budżet dla zbudowania skutecznej obrony, włącznie z osobistym udziałem w czynnej obronie, ponieważ bronią swego. Wczasach pokoju obywatele są zainteresowani mniejszym budżetem czasu pokoju. Przy pomocy państwa, swojej organizacji, występują jako zorganizowana grupa na arenie międzynarodowej i stanowią siłę odgrywającą znaczącą rolę w utrzymaniu pokoju światowego, który jest w ich interesie.

Odwrotnie, gdy pewna grupa ludzi wzbogaci się powyżej średniej, jej interesy zmieniają się. Polegają głównie na dalszej rozbudowie majątku, a czując się niezależnymi finansowo od społeczeństwa, bogaci nie zamierzają łożyć środków na wspólne cele państwowe. Więcej, posiadają środki do manipulowania biedniejszymi i dyktowania im swoich praw. Przejmując stopniowo całą władzę, uchwalają wiecznie wysokie budżety budowane z podatków i innych opłat ściąganych z ludzi biedniejszych. Posługują się fałszywą demokracją, aby zdawało się, że o wszystkim decydują obywatele poprzez wybory, a oddając kartkę do głosowania, zobowiązali się do posłuszeństwa wobec „wybranej” władzy.  Kłamią, że obywatele są równouprawnieni. Przemilczają, że pozbawieni własności obywatele mają jedynie prawa wolnych najmitów i są równouprawnieni jedynie między sobą, w obrębie swojej grupy społecznej. Ponieważ grupa ta liczy 90-95% społeczeństwa, powstaje złudzenie, że wszyscy obywatele mają równe prawa. Bogaci finansują kampanie wyborcze partii i kandydatów wprost lub za pomocą kredytów, przez co wybrani przedstawiciele przestają reprezentować społeczeństwo i stają się marionetkami do wprowadzania prawa eksploatującego biednych. Jednym z symptomów tej sytuacji jest utrata przez społeczeństwo możliwości odwołania tych przedstawicieli, chociażby dokonywali zdrady stanu, jak sprzedaż majątku narodowego obcym. Sytuacja ta oddaje rzeczywisty stan rzeczy – obywatele nie mogą odwołać władz, bo nie oni je wybierają. Dotyczy to również samorządów – ordynacje wyborcze zostały celowo upartyjnione, aby wygrywać mogły wielkie partie, a samorządy nie były samodzielne, lecz stanowiły jedynie przedłużenie marionetkowych władz centralnych. Postępują też dokładnie tak samo, włącznie ze sprzedażą majątku narodowego. Aby władze nie mogły być ścigane przez prawo, zawiadomień o przestępstwach władzy nie mogą składać obywatele, lecz jedynie inni przedstawiciele władzy, czego nie robią, gdyż sami przestępstw dokonują.

Są to jedynie przykłady skutków nierównowagi własności. Jednak patologia nią wywołana obejmuje całość życia społecznego. Istotnym jest pamiętanie, że raz zachwiana równowaga uruchamia jednokierunkowy i ciągły proces polaryzacji własności. Proces ten prowadzi ostatecznie do destabilizacji społecznych w rodzaju rewolucji i wojen, które metodą wstrząsu i kosztem ofiar po obydwu stronach przywracają równowagę. Dopóki cywilizacja nie osiągnie poziomu zapobiegania procesowi polaryzacji, wstrząsy takie będą następować i nie zapobiegnie im nauczanie etyki ani pokojowych religii. Nie można być dobrym, nie będąc mądrym.

 

Aby państwo realizowało zasadę równowagi społecznej, tzn. było prawidłowe, powinno być zorganizowane w opisany niżej sposób.

1. Ustrój państwa powinien być ustrojem własności powszechnej. Przeciwnie niż w komunizmie, w którym własność miała być wspólna; w prawidłowym państwie własność zapisana notarialnie powinna być rozłożona harmonijnie między wszystkich obywateli; statystycznie rozłożona według krzywej normalnej, to jest zgodnie z prawami natury, przy czym co najmniej 80% własności powinno pozostawać w posiadaniu co najmniej 80% społeczeństwa, czyli warstwy średniej. Prawidłowe państwo czuwa nad zachowaniem naturalnego rozkładu własności.

2. Własność powszechna jest warunkiem powstania miejsc pracy dla wszystkich. Aby zapewnić możliwość utrzymania się osobom niezdolnym do pracy, każdy obywatel otrzymuje od państwa stałą dywidendę z tej części swojego majątku, której nie wolno mu odsprzedać. Jego odsprzedaż przez obywatela oznaczałaby żądanie od innych, aby go utrzymywali. W posiadanie tego majątku obywatel wchodzi z chwilą swego urodzenia, przy czym naliczanie dywidendy biegnie od daty 9 miesięcy wcześniejszej, zaś data jego pogrzebu jest ostatnim dniem przed powrotem tego majątku do skarbu państwa i naliczania dywidendy. Jej wysokość wynosi równowartość minimum socjalnego, corocznie ogłaszanego przez rząd.

3. System bankowo-kredytowy jest zdecentralizowany, lecz pod kontrolą banku narodowego i służy rozwojowi gospodarki. Kredyty, jako emitowane w imieniu państwa, są spłacane nie do kasy właścicieli banków, lecz do budżetu państwa i przeznaczane na emerytury, służbę zdrowia, oświatę, naukę, administrację, sądownictwo, obronę narodową, policję, wywiad i inne służby, których prowadzeniu służy państwo. Lichwa jest zabroniona.

4. Podatki są zredukowane tylko do funkcji utrzymania naturalnego rozkładu własności. Obywatele o dochodach niższych od 3000 zł według wartości z 01.01.2005 r. (łącznie ze stałą dywidendą jak wyżej) są zwolnieni z podatku i ubezpieczeń społecznych. Ponieważ wszelkie nagłe wzbogacenie się może nastąpić tylko w drodze przestępstwa, uzyskany tą drogą majątek jest odbierany, przy czym majątku z przestępstwa nie chroni przedawnienie, podarowanie, dziedziczenie ani wywóz za granicę. Wynagrodzenie zwykłych pracowników i zarządów zakładów może różnić się nie więcej niż 3 razy.

4. Emisja pieniądza papierowego i monet przysługuje tylko bankowi narodowemu. Dochody osób sprawujących nadzór i zarządzanie nad bankiem narodowym i krajową emisją wszelkiego pieniądza są publikowane co pół roku. Nagły wzrost majątku jest traktowany jak wyżej wspomniano, a osoby z nadzoru wchodzące na drogę przestępstwa są karane więzieniem i zakazem pełnieniaa funkcji publicznych.

6. Monopole gospodarcze, jako czynnik zaburzający równowagę, są zakazane. Wynalazki są chronione patentami tylko przez jeden rok, po czym stają się ogólnie dostępną wartością publiczną. Organizacja nauki oparta jest na wolności uczonych  do wyboru przedmiotu badań oraz na odpowiednim do osiągnięć wynagradzaniu ich stopniami naukowymi.

7. Zadaniem władz państwowych i samorządowych jest zarządzanie. Majątek im powierzony po uwłaszczeniu Narodu nie jest wielki i ograniczony do rezerwy dla nowo narodzonych, posiadłości administracyjnych, naukowych, obiektów strategicznych ze względu na ochronę środowiska lub obrony narodowej. Z majątku powierzonego władze muszą rozliczyć się po zakończeniu kadencji. Sprzedaż majątku państwowego obcokrajowcom jest zakazana.  W szczególnych przypadkach jest dopuszczalna pod warunkiem zrównoważenia jej taką samą wartością majątku wykupionego w państwie potencjalnego nabywcy, przy czym łączna wartość sprzedana obcym nie może przekroczyć 10% wartości produktu krajowego brutto. W przypadku jego spadku, utrzymującego się dłużej niż przez trzy lata, obcy właściciele są odpowiednio wywłaszczani w tej samej kolejności, z pozostawieniem im możliwości dzierżawy i prawa pierwokupu po ponownym wzroście PKB. Sprzedaż znaczących części majątku komunalnego obywatelom własnego państwa może nastąpić po uzgodnieniu z władzami centralnymi oraz po konsultacji ze  społecznością  miejscową o populacji minimum 100 000 w drodze referendum z poparciem ponad 50% uprawnionych..

8. Wszelka władza wybierana jest kontrolowana przez sondaże mające na celu ocenę społeczną. Wynagrodzenie członków władzy nie przekracza półtora średniej płacy krajowej.

9. Nad wyborami i wykonaniem programu wyborczego przez osoby wybrane czuwa stały społeczny organ egzekwujący, o nazwie np. Rada Egzekutorów, powoływany w drodze wyborów powszechnych.

10. Członkowie Rady Egzekutorów są wybierani i cyklicznie weryfikowani w drodze głosowania przez wyborców, jak każdy inny reprezentant pochodzący z wyborów. Rada pilnuje w szczególności, aby osoby doświadczające spadku poparcia poniżej 50 % zostały zastąpione przez osoby nowe, pochodzące również z wyborów. Rada przeprowadza też referenda we wszystkich istotnych dla Narodu sprawach oraz sporach między prezydentem i parlamentem.

11. Zarządzanie państwem polega głównie na przeprowadzaniu referendów organizowanych przez Radę Egzekutorów, która formułuje również pytania w drodze konsultacji społecznych.

12. Stanowienie prawa i odpowiedzialność za jego funkcjonowanie spoczywa na prezydencie, którego organem pomocniczym jest rząd.

13. Parlament jest jednoizbowy i jego zadaniem jest ratyfikacja aktów prawnych; w Polsce ze względu na tradycję, mógłby nazywać się sejmem, lecz z powodu negatywnych konotacji historycznych lepiej, aby nazywał się senatem lub po prostu parlamentem.

14. Do Rządu nie wchodzą parlamentarzyści, ponieważ parlament nie oceniałby obiektywnie aktów prawnych proponowanych przez rząd.

15. Kandydatów do wyborów powszechnych wyłania społeczeństwo w prawyborach; mogą kandydować tylko osoby, które podpiszą niniejsze zasady państwa prawidłowego.

16. Nierejestrowani są kandydaci organizacji utrzymujących komunistyczne statuty, według których przywódcy partii i organizacji decydują o kandydatach, a sami nie są poddawani badaniu poparcia członków swoich organizacji.

17. Komitety wyborcze finansują kampanie kandydatów, a nie oni sami.

18. Osoby wybierane mogą być w każdej chwili odwołane przez wyborców bez względu na system wyborczy, jedno-, czy wielomandatowe okręgi wyborcze. Osoby wybierane poddawane są cyklicznemu badaniu poparcia w drodze głosowania przez wyborców, co daje im poczucie pewności, że działają zgodnie z wolą społeczną oraz zyskują poparcie i osłonę przed nadużyciami innych organów, w tym wszelkich sądów zabraniających kandydowania i pełnienia funkcji publicznych.

 

Uzasadnienie

 

Do pkt. 1.. Ustrój.

Warstwa średnia jest pojęciem ekonomicznym; w znaczeniu politycznym jej odpowiednikiem jest demokracja. Zmiana gospodarki jest reformą tylko wtedy, gdy zmienia rozkład własności w kierunku  utworzenia warstwy średniej.. Dlatego tzw. reformy komunistyczne i w krajach trzecich nie były reformami, a jedynie okradaniem narodów z własności. Przykładowo, zabrana obywatelom i “uwspólniona” własność w komunizmie, do której włączono własność państwową i tą nazwą dla kamuflażu objęto całość, była w całości poddana władaniu władzom partii komunistycznej, trafnie nazwanym później “czerwoną burżuazją”. W “trzecim świecie” zastosowano z kolei najczęściej “pomoc” Banku Światowego”, polegającą wyłącznie na druku miejscowej waluty i wykupywaniu całej własności narodowej.

Do pkt.2. Źródła utrzymania

Jedynie własność daje obywatelom możliwość zaoferowania innym czegokolwiek w ramach współpracy, a nie tylko swojej pracy najemnej. Oferta pracy najemnej może być przyjęta lub nie. Natomiast własność zawsze daje możliwość dochodu oraz niczym niezastąpione poczucie godności, będące warunkiem rozwoju swojego człowieczeństwa. Tylko nad pomnażaniem swojego majątku człowiek pracuje wydajnie. Tylko swój majątek właściwie szanuje. Najprostszym przykładem jest traktowanie samochodu: inne własnego, inne wynajętego. Dopiero suma tych indywidualnych wysiłków, nakierowanych na współpracę, daje wzrost gospodarki. Przeciwnie działają wielcy właściciele, stojący powyżej klasy średniej. Oni posiadają tak duży majątek, że są samowystarczalni i nie muszą współpracować. Raczej ze sobą konkurują i walczą, co w skali międzynarodowej prowadzi do wojny.

Ci, którzy nie mogą pracować, muszą mieć środki do przeżycia. Stąd stała dywidenda. Gdy się człowiek rodzi, ma już środki dywidendy z 9 miesięcy, aby nie było przypadków porzucania dzieci z powodów ekonomicznych. Okres 9 miesięcy jest złotym środkiem, odpowiadającym początkowi liczenia wieku w kulturze chińskiej i akceptowalnym w kulturze zachodniej jako spełniający postulat praw człowieka. Gdy człowiek umiera, są środki na jego pogrzeb. Jeśli w ciągu życia coś dorobi, tym samym podnosi swoją stopę bytową. Ale nigdy nie pozostaje w sytuacji beznadziejnej, nieludzkiej i niegodnej społeczeństwa ludzkiego.

 

Do pkt. 3. Banki i kredyty

Kredyty nie są udzielane z własności banków, lecz emitowane w postaci pieniądza kredytowego, nie papierowego, w imieniu państwa. To obywatele ponoszą wysiłek wypracowania kwoty kredytu, bankier jedynie zapisuje im tę kwotę ze znakiem “-“. Nie daje im żadnej gotówki (drobne gotówkowe pożyczki są tu pomijane, gdyż z punktu widzenia całości gospodarki są nieistotne). Dlatego spłata kredytów może być dokonywana wyłącznie do kasy państwowej, a banki otrzymują z tego jedynie prowizję do 3 % za wykonane usługi kredytowe.

Oprocentowanie kredytów, czyli lichwa jest zabroniona, ponieważ na lichwę nie jest emitowany pieniądz i kredytobiorca musiałby lichwę spłacać umniejszając stan swego posiadania. Dla ilustracji tego mechanizmu przyjmijmy, że mamy stan sprzed wieków i w pewnej osadzie złożonej z 10 mieszkańców jeden z nich wymyślił właśnie pieniądze. Uradzono, aby systemem finansowym zarządzał ten, który go wymyślił i którego nazwano bankierem. Aby jednak nie wytwarzał pieniędzy dla siebie i nie podkupywał sąsiadów, postanowiono, że każdy wytwarzany pieniądz, nazwijmy go pien,  będzie musiał mieć podpis każdego z 10 mieszkańców, dzięki czemu ilość pieniędzy w obiegu będzie wszystkim znana w każdym momencie. Uruchomienie obiegu odbyło się również jak najbardziej prawidłowo - pierwszą emisję 100 pieni równo rozdzielono na wszystkich po 10 pieni. Przewidziano jednak, że niektórzy będą chcieli inwestować i 10 pieni im nie wystarczy. Wymyślono więc kredyt, zwany wtedy jeszcze pożyczką, którego będzie udzielał bankier z pieniędzy dodatkowych, które on wytworzy, a wszyscy podpiszą. Aby jednak bankier miał zapłatę za tę pracę, zaakceptowano jego pomysł, aby kredytobiorca zwrócił nie tylko pożyczoną kwotę do wspólnej kasy, ale jeszcze wynagrodzenie dla bankiera w ilości 10 %. Tak uczyniono. Pierwszy kredytobiorca pożyczył 10 pieni i zwrócił 11 pieni. To samo zrobiło jeszcze siedmiu, ponieważ jeden mieszkaniec nie chciał się zapożyczać. Po zwrocie kredytów, każdemu z ośmiu pożyczających pozostało w domu 9 pieni, zaś bankier oprócz 10 pieni z I emisji, miał teraz jeszcze 8 dodatkowych pieni. Po następnym cyklu pożyczek każdemu zostało po 8 pieni, a bankier miał już 10 + 8 + 8 pieni. Po trzecim cyklu kredytobiorcy pozostali z 7 pieniami, a bankier miał ich już 34. Tylko jeden mieszkaniec, który nie brał kredytu, zachował swoje 10 pieni. Po dziesiątym cyklu, nikt już, z wyjątkiem tego jednego, nie posiadał pieniędzy, za to bankier miał już 90 pieni. Po 11 cyklu kredytobiorcy jako oprocentowanie zaczęli oddawać bankierowi po kawałku swój majątek sprzed wynalezienia pieniędzy.

Czy taka sytuacja miałaby miejsce, gdyby nie było oprocentowania kredytów? Nie. Wszyscy zachowaliby swoje pieniądze i pozostały majątek.

Z powyższego uproszczonego przykładu widać, że lichwa powoduje odbieranie majątku obywatelom i oddawanie go bankierom, czyli w skrócie redystrybucję majątku. Z punktu widzenia makroekonomii jest to niszczenie równowagi sił i zdolności rozwoju społeczeństwa.

 

Do pkt. 4. Podatki.

Podatków nie może płacić uboższa część społeczeństwa nie tylko dlatego, że jest to niemoralne, ale dlatego, że jest to szkodliwe. Podstawowy powód jest natury makroekonomicznej. Podatki uboższej grupy ludności powodują dalsze jej zubażanie, czyli prowadzą do nierównowagi społecznej. Zaburzając naturalny rozkład własności, podatki od uboższych powodują pogarszanie gospodarki i uderzają we wszystkich, również w bogatszych.

 

Do pkt.. 5. Kontrola emisji pieniądza

Jawność emisji i społeczna kontrola jest absolutnie niezbędna. W przekonaniu większości ludzi, emisja pieniądza, czy to kredytowego, czy papierowego, jest absolutnie uczciwa. Niestety, na tym przekonaniu oparty został i uskuteczniony cały system zawojowania świata bez użycia zbrojnej armii. Słabsza okazała się nawet Armia Czerwona i światowy aparat wywiadu sowieckiego. Jedynym skutecznym orężem okazał się drukowany bez pokrycia i kontroli społecznej wydruk pieniądza i wykup majątku narodów na kolejnych kontynentach. Początek tego procesu wyznacza odejście od pokrycia pieniądza papierowego w złocie. Skutki nastąpiły w XX wieku. Natychmiast powstały gigantyczne kradzieże, czyli oficjalnie  wykup własności, ale za wydrukowane bez kontroli pieniądze, gigantyczne rozwarstwienie społeczne i będące ich następstwem dwie wojny światowe.

Do pkt.. 6. Monopole

Monopole przysługują tylko państwu dla zachowania równowagi społecznej i bezpieczeństwa obywateli. W dziedzinie gospodarki monopole powodują podwyższanie cen towarów i usług powyżej kosztów optymalnych i nieuzasadnione bogacenie się osób uprzywilejowanych monopolem. Podobny proces uruchamia zbyt długa ochrona patentowa. Okres ochronny roku stwarza motywację do wynalazczości, a przy tym długość życia większości wynalazków niewiele jest większa, gdyż postęp naukowy i techniczny wprowadza szybko nowe, lepsze wynalazki. Aby z kolei umożliwić pełny rozwój odkryć naukowych i gospodarki, młodzi naukowcy nie mogą być uzależnieni od starszych kolegów w swoich wyborach badawczych, ponieważ szczególnie młodzi są zdolni do odczuwania nowych trendów i potrzeb świata oraz do wnoszenia nowości do nauki. Organizacja nauki musi wykluczać istnienie systemów feudalnych.

Do pkt.7-18. Władze

Polska jest dobrym przykładem, w jaki sposób zła organizacja państwa od strony wyborów i reprezentacji społeczeństwa wpływa na jego kondycję gospodarczą i byt polityczny.

Aby to zrozumieć, należy porównać organizację państwa i historię Polski z innymi krajami: nawroty utraty niepodległości i ciągłe powstania.

W okresie pokoju działalność państwa opiera się na prawie. Z tych powodów król Kazimierz Wielki erygował Akademię Krakowską, aby kształcić prawników. Król bowiem zaprowadza prawo, a prawnicy wspomagają go w utrzymaniu spójności prawa oraz w jego respektowaniu przez poddanych i samego króla. Sprzyjało to rozkwitowi Polski, jednak do czasu, gdy z powodu wymarcia dynastii król zaczął być wybierany. Dla uzyskania poparcia pretendenci do tronu dokonywali zobowiązań i stawali się ich zakładnikami. Władza królewska została osłabiona i stała się niesamodzielna. Król odtąd dzielił władzę z sejmem, który już i wcześniej miał wiele do wypowiedzenia.

W ten sposób na stałe w organizmie państwowym ukształtowała się legalna, choć nie zawsze dostrzegalna dla obywateli dwuwładza.

Rosnąca podmiotowość społeczeństwa w krajach zachodnich znalazła wyraz w zastąpieniu króla w zarządzaniu państwem przez władze wybieralne, to jest prezydenta lub jego odpowiednika i rząd jako organ wykonawczy. Parlament posiada zaś rolę doradczą i ratyfikującą. W ten sposób zachowano jednorodność i spójność władzy.

W Polsce dwuwładzę utrzymano.

Dwuwładza ta objawia się już na etapie wyborów w postaci sprzeczności: Kandydat na prezydenta głosi swój program wyborczy i zostaje wybrany. Później jakaś partia głosi przeciwny program i znów zostaje wybrana, jako większość sejmowa. Kogo więc Naród ma rozliczać? W systemie dwuwładzy nikt nie jest odpowiedzialny. Jest to system totalnej bezradności, co obie strony nieustannie podkreślają, zrzucając winę jedna na drugą.

Na dłuższą metę, system ten okazuje się natomiast być idealny dla przestępców, poruszających się jak ryby w mętnej wodzie, w której można dokonać najcięższych występków, bez ponoszenia żadnych konsekwencji, nawet za zdradę stanu, jak sprzedaż obcym majątku narodowego za srebrniki. Zdradę tę początkowo ukrywano nazywając ją decyzjami politycznymi, a później uczyniono wręcz programem politycznym. Co zrobiliby Niemcy ze swoimi politykami, którzy zapowiedzieliby sprzedaż Niemiec “inwestorom strategicznym”? W Polsce zaś wszyscy już wiedzą, po co idzie się do sejmu i jak tam robi się pieniądze. W rezultacie demokracja w systemie dwuwładzy uległa degeneracji i sprowadza się do organizowania klik, band i gangów wyborczych, których jedynym celem jest kawałek Polski już nawet nie po to, aby nim rządzić, ale aby go sprzedać. Zalegalizowane przestępstwo nabrało pozorów prawa, wobec którego dopomina się każdy kandydat do sejmu. Rozumienie swoich zadań jako obowiązków wobec Ojczyzny, nie przychodzi mu nawet do głowy. Przecież on jest “poważnym człowiekiem, człowiekiem interesu”, a nie jakimś oszołomem czy harcerzem”.

Czy wobec tego to przypadek, że to Polska właśnie ciągle traci niepodległość?  Czy przypadkiem są narodowe krwawe powstania?

Aby usunąć dwuwładzę, trzeba jednej z nich się pozbyć. Która z nich jest zbędna? Prezydent, czy sejm? Która z nich może zrealizować swój program?

Zacznijmy od władzy, która wyróżnia Polskę, czyli od sejmu. Jest to tak egzotyczne ciało, że w innych językach brak dlań odpowiednika i w tłumaczeniach podawane jest oryginalne polskie słowo “sejm”. Rozważmy, czy “sejmici” mogą wykonać program wyborczy? Odpowiedzieć pomogą inne pytania:

- Czy jakikolwiek poseł jest w stanie przeczytać i zrozumieć kilkadziesiąt tysięcy tzw. “przepisów prawnych” (prawdopodobnie rekord światowy), aby móc je poprawić, zgodnie z obietnicami wyborczymi?

- Jak posłowie mają cokolwiek wykonać, jeśli każdy z nich ma inny program?

Czego natomiast sejm potrafił w Polsce dokonać?:

a) uchwalił rozbiory Polski w XVIII w., wtrącając Naród w ponad wiekową niewolę,

b) kiedy Naród wbrew sejmowi zrzucił jarzmo niewoli po zmaganiach, lecz nie otrząsnął się z sejmu, ten nie zwrócił powstańcom dóbr skonfiskowanych przez cara, a co więcej -

c) współuczestniczył w hiperinflacji w latach 1918-1923, to jest okradaniu społeczeństwa z własności przy pomocy pieniędzy, jakimi była marka polska, drukowanymi bez pokrycia; pozostawiając Polakom tylko “ulice”, czego nie dokonywali nawet zaborcy; poprzez tę kradzież sejm uniemożliwił rozwój gospodarczy i ponownie sprowadził Polskę do roli państwa sezonowego;

d) zatwierdził wojnę Jaruzelskiego z Narodem w 1981 r.,

e) przyjął postawę służalczą względem tzw. “okrągłego stołu”, chociaż sejm miał być rzekomo najważniejszą władzą w państwie,

f) brał udział w hiperinflacji w latach 1989-1990 i w latach następnych, to jest w procederze okradania społeczeństwa przy pomocy złotówki drukowanej bez pokrycia, ponownie rujnując gospodarkę Polską w stopniu większym, niż II wojna światowa,

g) uchwalił, że teren Auschwitz nie należy do Polski (obszar eksterytorialny),

h) uchwalił usunięcie krzyży z tzw. Żwirowiska w Oświęcimiu, chociaż w sejmie rządzili wtedy posłowie katoliccy;

i) uchwalił w ukryciu przed Narodem, w nocy z 16 na 17.04.2003 r., głosami prawie wszystkich 417 obecnych, sposób wyrażenia zgody na przystąpienie do Unii Europejskiej w drodze referendum, do którego sam wcześniej przegłosował ordynację wyborczą, według której nie większość Narodu, lecz większość głosujących miała przesądzać o wyniku referendum; zaakceptował oddanie Polski Unii Europejskiej pomimo uzyskania poparcia tylko 45-ciu % uprawnionych do głosowania.

Dlaczego sejm nie tylko nic pozytywnego nie tworzy, lecz wyłącznie szkodzi, bez względu na skład, bez względu na to jak “dobrzy” ludzie wchodzą do sejmu? Wystarczy odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

a)        czy jest sejm w innych krajach świata?,

b)        prowadząc kampanię za własne pieniądze kandydaci zakładają własny biznes czyli działalność gospodarczą, a w skutek tego chcą wyłącznie, za wszelką cenę, odzyskać swoje pieniądze i łatwo ulegają korupcji;

c)        czy 460 kierowców za kierownicą nawy państwowej może nią sterować?

d)        czy odpowiedzialność rozmyta na 460 posłów jest odpowiedzialnością?;

Z dotychczasowych wyborów zwanych powszechnymi wynika, że żaden z wybranych przedstawicieli nie wykonał programu wyborczego i powstaje pytanie, po co więc Naród chodzi do wyborów? W obecnym systemie wyborcy udzielają kredytu zaufania bez zabezpieczonego zwrotu tego kredytu. Czy jakikolwiek bank udziela kredytu bez zabezpieczenia? Ale kto ma na bieżąco egzekwować realizację programu wyborczego od parlamentarzystów i innych osób wybranych? Jeśli miałby to robić cały Naród, musiałby się ze sobą spotykać i w razie niewykonywania programu postanawiać o ich odwołaniu. Czy jest to fizycznie wykonalne?

Aby to zmienić, niezbędny jest organ egzekwujący. Odrzucić natomiast należy instytucję Państwowej Komisji Wyborczej, która rzekomo miała być arbitrem, a z definicji jest stroną w sprawie. Jako “Państwowa” jest mianowana przez władze, czyli od nich zależna, co wyklucza jej obiektywizm przy wyborach i referendach, przeprowadzanych przez władze. Dokładnie taką samą sytuacją jest przetarg, w którym przewodniczącym komisji jest syn zwycięzcy przetargu. Oczywiście, przetarg taki z mocy prawa jest nieważny, jak nieważne są wszystkie dotychczasowe wybory i referenda w Polsce, licząc od II wojny światowej.

Sejmowej hydrze, tego przekleństwa i pośmiewiska, Polska nie może uciąć łba, ponieważ nieliczni świadomi obywatele muszą współpracować z innymi organizacjami lub partiami, gdyż w stworzonym systemie tylko w ten sposób mogą dostać się do władzy i próbować coś w Polsce zmienić. Jednak duże, rządzące partie uczestniczą już w handlu Polską i nie można liczyć na ich zrozumienie. Małe, liczne organizacje z kolei nie mogą zjednoczyć się, ponieważ ich członkowie, a szczególnie przywódcy pragną za wszelką cenę dostać się do sejmu. Wobec tego, że nie mogą jednak tam wejść wszyscy razem, powoduje to rozbijanie ogólnopolskiej koalicji już na etapie tworzenia list wyborczych.

Na marginesie powyższych rozważań warto zauważyć, że obecni „przedstawiciele wyborców” nawet się nie zająkną nad propozycjami rzeczywistej poprawy organizacji państwa.  Zasłyszane ich propozycje to albo likwidacja Senatu albo ograniczenie roli prezydenta, ale nigdy nie Sejmu. Brak im rozumu, czy może wykonują obce rozkazy?

------------------------

Proponujemy więc alternatywne państwo. Prosimy porównać i wybrać

Zapraszamy do dyskusji wszystkich zainteresowanych.

Wszystkie głosy prosimy nadsyłać internetem na adres e-mail: wolab@wola-bemowo.pl  lub faksem na numer (0-22) 632 94 13. Autorów interesujących wypowiedzi zaprosimy na spotkanie.

 

OPINIA STOWARZYSZENIA PATRIOTYCZNEGO ‘WOLA-BEMOWO” W/S INWAZJI ROSJI NA GRUZJĘ

 

Naiwni tylko mogą twierdzić, że to Gruzja z 11-tysięczną armią napadła na Rosję z ponad milionową armią, nie licząc nawet broni strategicznej. Gruzińska armia nie naruszyła nawet 1 m2 obszaru Rosji. Cała wojna odbywała się na terytorium Gruzji , poczynając od Abchazji i Osetii Płd., które wspomaga Rosja dążąc do oderwania ich od Gruzji. Jest to jedna z wielu inwazji rosyjskich ( Węgry, Czechosłowacja, Afganistan i in.), będących głównie wojnami prewencyjnymi dla utrzymania państw sąsiednich w swojej strefie wpływów i pasożytowania na nich.

Rosja dzisiejsza ma powierzchnię 17075,4 tys. km2 (największy kraj na świecie) i 140,7 mln. ludności (2008), która się systematycznie zmniejsza po ok. pół miliona rocznie (w 1992 roku było jeszcze 148,7 mln.).  W skład Rosji wchodzi podbity w wiekach średnich b. rzadko zaludniony obszar Syberii o powierzchni ok. 12,7 mln.km2 i ok. 36 mln. ludności (niecałe 3 mieszk. na km2 ), podczas gdy sąsiadujące z nim Chiny mają tylko 9,6 mln. km2 i aż 1311 mln. ludności.

Rosję określa się nie tyle jako kraj, co jako imperium wojskowe, które nie ma granic, tylko rubieże (takiego militarnego określenia używają nawet rosyjscy wojskowi). Bo też dzisiejszy obszar Rosji to prawie w całości ziemie podbite, a powierzchnia uprawnionego państwa, tj. Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, to obszar ok. 1 mln. km2,  porównywalny  z obszarem I Rzeczypospolitej. Ciągłe podboje terytorialne Rosji i pasożytowanie na narodach sąsiednich są do dzisiaj podstawowym zajęciem polityków rosyjskich. Każdy sąsiadujący kraj, możliwy do podbicia przez Rosję, jest automatycznie wrogiem Rosji i musi prowadzić z nią permanentną wojnę, w najlepszym wypadku zimną. Np. Rosja permanentnie prowokowała militarnie II Rzeczypospolitą przekraczając jej granice nieraz licznymi oddziałami wojskowymi dotąd, aż Polska powołała 25-tysięczny Korpus Ochrony Pogranicza, który miał za zadanie likwidować rosyjskie prowokacje w zarodku. Takie prowokacje w stosunku do swoich sąsiadów były i są stosowane przez Rosję do dnia dzisiejszego. Walka każdego narodu sąsiadującego z Rosją wiąże się nieodłącznie z wojną z Rosją. Jeżeli dany kraj nie sąsiaduje z Rosją, to jest jej przyjacielem, chyba, że nastąpią zmiany terytorialne i stanie się sąsiadem Rosji, to polityka Rosji względem tego kraju natychmiast się zmieni. Np. Rosja Sowiecka w 1939 roku podpisywała Układ Ribbentrop-Mołotow o rozbiorze Europy Wschodniej z zaprzyjaźnionymi Niemcami. Po rozbiorze tej części Europy stała się sąsiadem Niemiec i Stalin natychmiast przystąpił do organizowania 5-milionowej armii wyszkolonej do działań zaczepnych przeciwko Niemcom. Armia ta miała niebawem wkroczyć na terytorium Niemiec, gdy oni zaangażują się w pełni w wojnę z Anglią. Rozpoznanie sprawy przez wywiad niemiecki spowodował zwrot Hitlera przeciwko Rosji i ta wyszkolona armia do działań zaczepnych musiała stawić czoła w obronie, na czym bardzo kiepsko wyszła (fakt ten ukrywają całkowicie podręczniki historii). Inny przykład; gdy Sowieci okupowali terytoria przyległe do Jugosławii (poprzez Węgry i Bułgarię), to byli wrogami Jugosławii (w tym także Serbii), a po opuszczeniu tych terytoriów przez wojska rosyjskie, Rosja stała się natychmiast przyjacielem Serbii. Nie będzie chyba błędem sądzić, że Rosja liczy na współpracę krajów dalszych w przypadku okazji do inwazji na kraj sąsiedni. Czy ktoś zna od tego wyjątki? Nawet Putin swego czasu zapraszał na spotkanie do Królewca przywódców rożnych państw nadając im status przyjaciół  i pominął w zaproszeniu tych, których uważał za wrogów. Ciekawe, że ci zaproszeni nie bardzo pojęli prowokację Putina i wybrali się do Królewca, nie bardzo rozumiejąc, że to zaczątek destabilizacji Europy.

Rosja chętnie podpisuje różne traktaty pokojowe, których nie ma najmniejszego zamiaru dotrzymać, a jedynie zmylić przeciwnika. Józef Piłsudski użył określenia, że każda Rosja jest tą samą Rosją i uważał, że każdy rząd Rosji, cokolwiek by nie bałakał, i tak nie dotrzyma żadnych umów. Czy nie miał racji?

 

A teraz popatrzmy, jakim życiem żyje współczesna Rosja. Ma ona na podbitym terytorium duże bogactwa naturalne i elity rosyjskie żyją luksusowo głównie ze sprzedaży tych bogactw za granicę. Największe dochody uzyskuje ze sprzedaży ropy naftowej i gazu ziemnego. Jak pokazano w Tabeli 1 te dwa surowce stanowiły od ok. 30% eksportu w 1992 roku do ok. 45%  w 2007 roku i są sprzedawane wyłącznie za gotówkę. Handel zagraniczny z innymi krajami rozpoczyna się od dowolnej wymiany towarów, ale bez uwzględnienia ropy naftowej i gazu ziemnego. Bilans handlowy Rosji jest silnie dodatni i wynosił od ok. 10 mld. dolarów w 1993 roku do ok. 160 mld. dolarów 2007 roku. Rosja uzyskuje go w ostatnich latach w ponad 90 procentach z eksportu ropy i gazu. Tak silny dopływ gotówki, ale w zasadzie tylko dla rosyjskich elit, powoduje bardzo silną polaryzację własności w Rosji, psuje jej ustrój i pcha do wojny. Kraj o tak dużych bogactwach naturalnych nie ma większych szans na demokrację, czyli podział dochodów pomiędzy cały naród i  będzie musiał cierpieć tyranię coraz większą (dochody ze wspólnego majątku ktoś zawsze ukradnie). Tak też żaden kraj OPEC nie jest demokratyczny. Naród rosyjski już dwukrotnie przeżywał rewolucje, które miały sprawiedliwiej rozdzielić majątek narodowy, ale obie przegrał (majątek i tak przywłaszczyli sobie kacyki, a tym samym rewolucje pożarły swoje własne dzieci).

Trzeba też zwrócić uwagę, że Rosja próbuje okiełznać całą Eurazję licznymi rurociągami z własnego terytorium, którymi chciałaby dostarczać wszystkim ropę i gaz i w których w każdej chwili mogłaby „zakręcić kurek” czysto politycznie. Sprzedażą tych surowców zajmują się firmy państwowe ( Łukoil i Gazprom). Do tego Rosja chciała wszędzie uzyskać eksterytorialne korytarze, bronione także przez jej wojska, a nie międzynarodowe arbitraże. Nie wszystkie kraje jej na to pozwoliły, więc kraje sąsiednie chce ominąć rurociągami podmorskimi i w ten sposób prowadzić prowokacje wojenne. Stąd też ten prowokacyjny Gazociąg Północny po dnie Bałtyku, budowany razem z Niemcami, jako krajem jeszcze nie sąsiadującym z Rosją. Na konsekwencje swego antyunijnego czynu Niemcy muszą jeszcze trochę zaczekać.

Nawet taki rząd Tuska uważał na początku, że uchylenie rosyjskiego embarga na niektóre towary żywnościowe jest możliwe przez zwykłe proste mediacje. O jakże się mylił. To embargo nie może być nigdy uchylone, jako że stanowi ono element permanentnej zimnej wojny  i tylko może być ewentualnie zamienione na inne embargo.

Teraz również wojska rosyjskie nie opuszczą Gruzji całkowicie. I świat, jeżeli pozwoli Rosji na sieć własnych rurociągów, będzie tego mocno żałował.

Stanowisko w/s tej inwazji prezydentów 5 krajów /Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii/, które już zaznały dobrodziejstw Armii Czerwonej, było właściwe. Świat jest oparty na równowadze sił i Rosja może pokonać każdego z osobna, ale wszystkim nie da rady.

Dziwnie zachowała się natomiast  pani Merkel, kanclerz Niemiec, która już następnego dnia po inwazji na Gruzję pierwsza stawiła się w Moskwie dla uzgodnienia tekstów przemówień międzynarodowych /zgodnie z wieloletnim doświadczeniem współpracy tej pani  z Putinem na terenie NRD/. Czy jej dzisiejsze wystąpienia to wynik tych, może tajemnych, uzgodnień? . Zresztą Rosja ma wprawę w prowadzeniu jednocześnie jawnych i tajnych uzgodnień w tej samej sprawie. Np. w 1939 r. przed układem Ribbentrop-Mołotow prowadziła jawne rokowania z Anglią i Francją, jak pobić Niemcy i tajne z Niemcami, jak pobić Anglię i Francję. Które z nich okazały się prawdziwe?

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że dążenie wielu krajów Europy i Azji do wejścia w struktury NATO  była podyktowana zagrożeniem przez Rosję i żadnym innym. Rosja tylko czyha na okazję dokonania inwazji na któryś z sąsiednich krajów, po czym zawsze następuje ludobójstwo, za które dotychczas Rosja nigdy nie odpowiadała, jak np. za Katyń. A co będzie, jeżeli zostanie ona jednak zmuszona do takiej odpowiedzialności? A co będzie, jeżeli będzie musiała płacić odszkodowania wojenne, np. ostatnio Gruzji? Czy taka misja wielu krajów łącznie nie jest potrzebna? Jest ona potrzebna nie tylko krajom sąsiednim, ale także narodom podbitym przez Rosję, a nawet samym Rosjanom, którzy są z natury bardzo uczynnymi, ale nic nie rozumieją z tego, co ich „władcy” z nimi robią, jak ich ograbiają, więzią i zabijają.

Realizacja wspólnych celów strategicznych Rosji i krajów sąsiednich może być tylko w marzeniach.  Podbój krajów sąsiednich ma dla Rosji priorytet najwyższy i nie uzna ona partnerstwa tych krajów, jeżeli nie będzie się ich bała, ale i w tym przypadku trzeba liczyć się z rozmaitymi okazjami do inwazji wspólnie z innymi krajami i tylko bardzo naiwni mogą z tym spać spokojnie. Wszelkie lizusostwo względem Rosji stwarza jedynie okazję do grabienia takiego państwa i zmuszania go do dalszych ustępstw. Przykładem może być Białoruś, od której Rosja żąda uznania niepodległości Abchazji i Płd. Osetii, jako że nikt inny Rosji w tym nie poparł. Czy ten gwałt nastąpi?

Pozwolenie Rosji na budowę eksterytorialnych sieci przesyłowych ropy naftowej i gazu może w każdym momencie sparaliżować życie gospodarcze całej Europy, a może i Azji, jeżeli nastąpi jakakolwiek różnica zdań z Rosją. Ale nawet samo pozwolenie na tak wielkie dochody  rządowe Rosji ze sprzedaży tych surowców może owocować, a w zasadzie już owocuje, przekupstwem wpływowych osób w rządach innych krajów w celu prowadzenia polityki zgodnej z polityką Rosji, która wcale nie musi być pokojowa. Podstępny rurociąg północny po dnie Bałtyku powstaje dzięki przekupieniu kanclerza Niemiec Schroedera. Jak podaje prezydent Ukrainy Juszczenko,  premier Ukrainy Julia Tymoszenko jest podejrzana o przyjęcie  łapówki od Rosji w wysokości 1 mld. dolarów, aby nie zabrała głosu w sprawie rosyjskiej inwazji na Gruzję. I faktycznie ta pani nie zajęła się potencjalnym zagrożeniem swojego kraju w ogóle. Dawniej natomiast wszystkie lewicowe demonstracje na Zachodzie były finansowane przez Moskwę. Sądząc po tak licznych i bezczelnych wypowiedziach broniących zasadności  inwazji rosyjskich, można założyć, że Rosja już pozakładała wiele „piątych kolumn” w krajach sąsiednich. A czy np. towarzysz Kwaśniewski to tak bezinteresownie zaczął nagle popierać rurociąg północny?

Rosja też ma swoje „pięty achillesowe” np. panicznie boi się wojny na dwa fronty. Teraz jest to widoczne – Rosja prowadzi ‘zimną wojnę” z Europą Zachodnią w sprawie Gruzji, ale na kolanach rozmawia z Chinami. Jeśli ta „zimna wojna” się przedłuży, to Rosja zacznie robić ustępstwa na Dalekim Wschodzie – być może odda Wyspy Kurylskie Japonii lub jakiś kawałek Syberii Chinom. Konsekwencją może być też obniżenie cen ropy naftowej i gazu – jeśli Europa zacznie się zastanawiać, czy Rosja nie przykręci kurka, będzie poszukiwać innych kontrahentów lub alternatywnych źródeł energii. Wtedy Rosja, nie chcąc udusić się własną ropą, też będzie zmuszona obniżyć ceny. Pozostaje pytanie: a co się stanie z podstępną „rurą północną”, budowaną wspólnie z Niemcami? Czy rozwali ona Unię Europejską, czy skompromituje Niemcy i Rosję?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Tabela 1. Handel Zagraniczny Rosji w latach 1992 - 2007

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rok

Handel zagraniczny ogółem w mln. USD

Handel zagraniczny ropą naftową w mln. USD

Handel zagraniczny  gazem w mln. USD

Udział ropy naftowej i gazu w eksporcie całkowitym Rosji

Bilans handlowy Rosji

Bilans handlowy ropą i gazem Rosji

 

Import

Eksport

Import

Eksport

Import

Eksport

%

Mln. USD

Mln. USD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1992

52834,0

54328,1

0

9097,0

0,8

7384,4

30,3%

+1494,1

+16480,6

1993

44940,0

55371,3

0

10046,4

1,1

5626,0

28,3%

+10431,3

+15671,3

1994

50518,0

67642,0

479,8

11395,6

113,8

10754,0

32,7%

+17124,0

+21556,0

1995

60612,9

78216,9

578,5

13669,1

137,2

12899,1

34,0%

+17604,0

+25852,5

1996

66326,6

88702,8

591,4

15012,3

126,4

13991,9

32,7%

+22376,2

+28286,4

1997

43711,3

85889,2

535,2

14808,1

111,1

15644,1

35,5%

+42177,9

+29805,9

1998

43711,3

72275,6

440,0

9456,4

74,4

13242,8

31,4%

+28564,3

+22184,8

1999

30291,5

72885,0

290,7

13466,8

71,8

11446,4

34,2%

+42593,5

+24550,7

2000

33880,1

103092,7

616,0

23647,0

437,6

16117,9

38,6%

+69212,6

+38711,3

2001

41882,9

100653,0

460,2

23624,5

39,8

17242,9

40,6%

+58770,1

+40367,4

2002

46177,0

106692,0

444,4

27445,4

117,0

15358,8

40,1%

+60515,0

+42242,8

2003

57346,0

133655,7

487,8

36914,2

177,3

19307,9

42,1%

+76309,7

+55557,0

2004

75569,0

181600,4

524,1

55074,1

89,5

20912,6

41,8%

+106031,4

+75373,1

2005

98707,3

241451,7

445,6

79583,9

109,7

30405,9

45,6%

+142744,4

+109434,5

2006

137727,9

301550,7

547,3

96675,1

115,5

42840,5

46,3%

+163822,8

+138852,8

2007

190976,2

352266,2

654,7

114268,5

137,3

42749,2

44,6%

+161290,0

+156225,7

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WYBORCOM  KU  PRZESTRODZE

  „Gdyby wybory mogły coś zmienić, to by ich nie było”

Czy to kraj demokratyczny, jeżeli Naród przegrywa wszystkie wybory i salwuje się ucieczką za granicę?

     Nie ma znaczenia, która partia wygra wybory. Wszystkie one będą robić to samo, ponieważ wszystkie są ‘po jednych pieniądzach” – tzn. sami sobie przydzieliły środki finansowe z Państwowej Komisji Wyborczej na prowadzenie kampanii wyborczej. Wszystkie ugrupowania sejmowe dysponują dotacjami z PKW rzędu kilkudziesięciu mln. zł rocznie i tym samym zawłaszczają sobie przyszłe wybory. Tym samym żadne inne ugrupowanie polityczne nie może być w stosunku do nich konkurencyjne /Folwark Zwierząt/. Bo żadne nie jest w stanie zebrać nawet ułamka takiej sumy, potrzebnej na kampanię wyborczą. Żadne więc nie ma szans na uczciwą walkę i z góry skazane jest na rolę „kandydata egzotycznego”.

      Kto zaprzeczy, że nie jest to fałszowanie wyborów?

      W ten prosty sposób całe partie i poszczególni posłowie, nawet ci, którzy się nie sprawdzili, zabezpieczają sobie przyszłość kapitałem finansowym. Żadna kadencja Sejmu nie wypełniła programu i nigdy ci. którzy w niej uczestniczyli nie powinni występować ponownie o poparcie Narodu. Doskonale przecież znają swoją „wartość” dla Narodu..

     Jedynie względy humanitarne mogą skłonić nas do głosowania. Wszak posłowie to jedyni żywiciele rodzin za 20 tys. zł miesięcznie i bez tych pieniędzy grozi im zagłada. Umrą z głodu. Posłowie są potrzebni sobie, a  nie Narodowi!

     Wybory nic nie dadzą. Bo Sejm zaraz wróci do tego samego „pata”, który teraz nam zafundował. Czy wśród kandydatów na posłów jest ktokolwiek, kto nie jest tego świadom?

     Między partiami nie ma żadnej różnicy – jakikolwiek program prezentują i tak go nie wykonają /kto ich do tego zmusi?!/. Im większe zaufanie wyrazimy którejś z nich, tym więcej szkody nam wyrządzi! Tak było np. z rządem Buzka, który rozczarował prawicę bardziej niż rząd Millera, bo przecież od komuchów nikt niczego dobrego nie oczekiwał.

     Jedyną „zdobyczą” Okrągłego Stołu było ustalenie wielkiej defraudacji majątku narodowego. Dał temu wyraz Lech Wałęsa, mówiąc: „Muszem pilnować, żeby ta nomenklatura tak za dużo nie ukradła, bo inaczej będziemy niewolnikami we własnym kraju”. Czy jest wiarygodne, żeby ktokolwiek, kto uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu nie uczestniczył w tej defraudacji? Bo to, że milionerzy i miliarderzy biorą się z przestępstw bankowych, nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Nikt jednak tych przestępstw nigdy nie badał.

     Czy wyborcy zdają sobie sprawę, co oznacza słowo „Sejm”, który występuje tylko w Polsce? To zbiorowe uchwalanie prawa, które podobno ma być ze sobą spójne. Żeby to zrealizować, musiałoby dojść do konsensusu dużej ilości osób, co jest fizycznie niemożliwe.[Na marginesie – parlamenty  w innych krajach nie są ciałami ustawodawczymi, ratyfikują lub odrzucają propozycje prawne zgłaszane przez prezydenta, premiera, kanclerza, króla itp.].

     To z tego powodu Sejm stale produkuje „paty”. Nie ma w nim żadnej zgody, bo być jej nie może. Tymczasem wystarczy jeden taki „pat”, aby zniszczyć Państwo. Jeżeli są „paty”, to nie jest to państwo prawa. Czy Naród zdaje sobie  z tego sprawę? Czy jest zasadne, żeby kadencja przerwana z powodu „pata” była z powrotem odtwarzana bez usunięcia przyczyn tego „pata”?

      Chcemy przypomnieć,  że pięć kadencji Sejmu I Rzeczypospolitej (1772-1792) „równo” zdradzało Naród Polski, uchwalając różne czynności rozbiorowe, aż do roku 1792, kiedy to w Grodnie ambasador rosyjski nakazał posłom zlikwidowanie Sejmu, czyli siebie. Na takie dictum już zaniemówili – stąd Sejm Niemy. Ten Sejm wymazał Polskę z mapy Europy. To „dzięki” niemu w następnym wieku rozbiory były legalne, a powstania nielegalne!!!

     Nie życzymy obecnym posłom losu tamtych – byli wieszani przez „wdzięczny” Naród w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej. Niech jednak zastanowią się, czy warto brać udział w takiej farsie! Jeżeli ten proceder będzie trwał nadal, Polska może być tylko państwem sezonowym. Kiedy Naród po I wojnie światowej zrzucił wreszcie jarzmo niewoli, lecz nie otrząsnął się z Sejmu, ten nawet nie zwrócił powstańcom dóbr skonfiskowanych przez cara, a co więcej – współuczestniczył w hiperinflacji w latach 1918-1923 Społeczeństwo było okradane z własności przy pomocy wydruku worków pieniędzy/marek polskich/ dla wybranych.Za nie kupowano całe  miasta (domy), zostawiając Polakom tylko ulice, czego nie dokonali nawet zaborcy. Sejm uniemożliwił w ten sposób rozwój gospodarczy II Rzeczypospolitej. Nierozliczona grabież majątku po Okrągłym Stole, nierozliczona kradzież kamienic po I wojnie światowej, 20% roczna inflacja dla beneficjentów stanu wojennego, nierozliczone morderstwa księży w czasie Okrągłego Stołu, niewykonanie żadnych programów wyborczych, stałe produkowanie „patów” przez Sejm, sprzedawanie cudzej własności przez tzw. „elyty” – wymażą Polskę z mapy świata! Popierając Sejm, zguba Państwa jest pewna! Rozdziobią nas kruki, wrony!

       Mówi się, że w Polsce w 1989 r. skończył się komunizm. Komunizm zaczął się w dniu nacjonalizacji majątku i skończyłby się w dniu oddania tego majątku w ręce Narodu (uwłaszczenie). Nic takiego nie nastąpiło. Majątek znacjonalizowany nie stał się majątkiem ogólnonarodowym, tylko prywatną własnością tych, którzy go „gwizdnęli”. Uwaga – prawa własności nie można sprawować „per procura”/w zastępstwie/. To dlatego komunizm nigdzie się nie sprawdził. A czy ważna jest sprzedaż polskiego majątku narodowego przez nie właściciela? A to właśnie zrobiono po Okrągłym Stole.

     Wszyscy przywódcy partyjni uczestniczyli w zawłaszczaniu Państwa, przydzielając sobie z budżetu dotacje rzędu kilkudziesięciu mln. zł rocznie – czyli żyjąc „na kroplówce” z PKW, a wyniki wyborów ogłaszane są jednoosobowo – jak u Lenina. Nie ma żadnej  możliwości, żeby ktoś inny wygrał wybory, czyli jest to dyktatura kapitału finansowego *. Taka sama dyktatura panuje w poszczególnych partiach, gdzie otrzymanym z PKW kapitałem dysponuje jedynie przywódca. Boją się tylko jednego – że ludzie nie pójdą na takie wybory!

     Żeby skłonić  do pójścia na wybory, zawsze przywołają jakiegoś „czarnego luda” – zostawili np. swojego czasu SLD, które od początku powinno być zdelegalizowane, po to, aby przerazić ludzi perspektywą przejęcia władzy przez komunistów przy najbliższych wyborach i zapędzić ich do urn. Obecnie „czarnego luda” też możemy się dopatrzyć.

     Jeżeli do urn nie pójdzie 50% wyborców, to nie są to wybory demokratyczne, a tak wybrana władza nie reprezentuje większości. Sprawdzanie prawidłowości wyborów w komisjach obwodowych to nie to samo, co sprawdzanie zasad wyborczych, np. czy można wybrać kandydata spoza folwarku zwierząt? „Goście” z OBWE /nawet z Białorusi/ chyba tej „rzeczywistości” nie zamierzają badać.

     Czy zrozumiałeś, Drogi Rodaku, choćby jedną z tych 348 ustaw, uchwalonych przez skróconą, piątą kadencję Sejmu?

     Jeżeli wybranego posła nie można w każdej chwili odwołać, to nie ma po co go wybierać – zdradzi wyborców.

 

*) Przypominamy w tym miejscu definicję faszyzmu: „jest to dyktatura kapitału finansowego”.

 

 

                                                                                       Stowarzyszenie Patriotyczne

                                                                                       „Wola-Bemowo”

                                                                                       Warszawa, październik 2007 r.